Szczurek16 napisał(a):
po kiego wafla mam płacić za internet skoro nie dosc że nie będę mógł korzystać to mogę iść za to do więzienia lub dostać karę ze z wrażenia sobie kucne ....
Nie uważasz, że płacąc za dostęp do Internetu płacisz tak naprawdę, za możliwość pozyskiwania wiedzy w każdej dziedzinie, w sposób jaki jeszcze pare late temu był niemożliwy.
Również, za to, żebyś mógł kupować przez internet części do swojego kochanego modelu.
Za tego typu rzeczy, jak i np. korzystanie z maila nikt Cie nie posadzi.
Żyjemy w czasach, które pozwalają na myślenie, że jeśli przestępstwo jest trudne do wykrycia to jego popełnienie jest dozwolone. I nie chodzi tutaj tylko o internet...
Tak samo jest choćby z abonamentem RTV, jesli udaje nam się unikać jego płacenia, to to robimy, ale jednocześnie mamy pretensje o to, że w publicznej oglądamy programy pokroju "jaka to melodia?" Oczywiście, po części wynika to z tego, że nie jesteśmy za bogatym społeczeństwem i tam gdzie się da, to staramy się szukać oszczędności.
VlodY napisał(a):
Więc nie uważam że jak ktoś przejrzy mi kompa czy konto czy cokolwiek i znajdzie tam coś za co bedzie można mnie ukarać to bedzie to wina ACTA, tylko moja.
To zdanie powinno zamknąc cała dyskusję, brawo
Jedyny problem w tym, że możesz wcale nie dawać powodów, żeby ktoś Ci kompa przeszukał

. Wszystko będzie zależeć od tego, jak bardzo ktoś będzie naginał prawo, żeby pod pretekstem ochrony czegokolwiek, zrobić z Ciebie, choćby chwilowo przestępcę.
Parę lat temu zresztą mieliśmy przykłady tego, że nawet uczciwego człowieka możemy skłonić do złamania prawa, jeśli tylko mocno się postaramy.
Coś wam powiem. Na Białorusi w „empiku” leża na pólkach „oryginalne” Win’y XP, Vista, 7.
Kosztują w przeliczeniu ok 5euro, do tego macie dodanych ok 200-300 programów typu office, nero, srero itd.
Koncerty DVD kosztują podobnie.
Czy według Was, tamtejsze społeczeństwo chciałoby, aby cos w temacie piractwa się w ich kraju zmieniło?