Witam wszystkich serdecznie. Ten wątek założyłem głównie w celu opisywania moich przygód z osiąganiem maksymalnych prędkości. Oczywiście zachęcam wszystkich żeby też się pochwalili

W pierwszym poście skupię się na recenzji KITu Ansmann ARE2.
Ale po kolei.
Jakiś czas temu zainteresowało mnie wyciąganie z modeli jak największych prędkości. Zaczęło się od Slasha 2wd którym pojechałem 72.2 km/h. Niby niewiele, ale ten dreszczyk emocji kiedy model zasuwa jak szalony a każdy fałszywy ruch oznacza 100% destrukcję jest uzależniający

Poszperałem trochę w necie, znalazłem stronkę ISC (International Speed Challenge) gdzie ludzie wymieniają się doświadczeniami w zakresie bicia rekordów prędkości. Pomyślałem sobie wtedy, że fajnie byłoby pojechać co najmniej 150km/h. Ba, wszystko pięknie, ale Slash do tego się niespecjalnie nadawał (ze względu na wysoki środek ciężkości i słabą aerodynamikę).
Zatrudniłem więc do tego celu starego wysłużonego HPI MT2. Model kiedyś już przerobiłem na elektryka, więc wziąłem go na warsztat, wyeliminowałem luzy na ile się da, obniżyłem zawieszenie oraz zamontowałem przesadnie wielki silnik 3674 2350kv oraz zasilanie 4S. Kilka razy ładnie się rozpędziłem, ale pod koniec dnia ukochany eMTek wzbił się w powietrze na jakieś 4m i po spektakularnym (lecz nieco krótkim) locie zakończył swój żywot

Wyczytałem wtedy na ISC że do tego typu zabawy doskonale nadają się podwozia typu TC (Schumacher Mission, Asso TC4/5 etc)
Tak więc zacząłem poszukiwania jakiegoś fajnego podwozia nadającego się do moich celów. Nie chciałem na początku za dużo wydawać, więc szukałem używanego TC4. W międzyczasie znalazłem nie najgorsze opinie o modelu Ansmann ARE2. Ponieważ wersja KIT tego modelu kosztuje zaledwie 250zł pomyślałem sobie że mogę taką kwotę zaryzykować...
ARE2 przyszedł do mnie zapakowany w standardowy rodzaj pudła. Po otwarciu ujrzałem budę (zdeformowaną nad lewym nadkolem, na razie nie mam zdjęcia) oraz części popakowane w woreczki:
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 787-X3.jpgInstrukcja jest, niestety nieprecyzyjna. Zdarza się że długości śrub są pomylone... Pomimo że jest to KIT, to opony są już wklejone na felgi - zresztą bardzo słabo, ze śladami kleju od strony bieżnika - oraz dyferencjały są już kompletnie złożone. Warto wspomnieć że dyferencjały są metalowe, a całe podwozie jest w pełni łożyskowane.
No dobra, zabieramy się do składania. Otwieram woreczek, oglądam zębatkę odbierającą i... jestem lekko zdziwiony. Odbiór jest niedokładnie odlany z formy! Czegoś takiego nigdy nie widziałem. Podobnie jest z metalową zębatką dyferencjału. No cóż, chińszczyzna...
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 788-X3.jpghttp://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 789-X3.jpgKilkanaście minut później natrafiam na kolejny rodzynek. Skrzywiona ośka będąca trzpieniem zawiasu wahacza. To już dziwne, metalowa część nie powinna ulec uszkodzeniu w transporcie. Kontrola jakości... jaka kontrola?
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... d-1-X3.jpgModel prawie już złożony, składam przednie zawieszenie... I natrafiam na problem. Nie mogę wkręcić śruby (przegubu) w wahacz. Kręcę w jedną, w drugą, nie idzie. Trzy podobne weszły, ta jedna nie chce za CHINY ludowe. Bliższa inspekcja - w tym momencie jestem raczej mocno zdziwiony bo nie wiedziałem że coś takiego jest w ogóle możliwe. Otóż gwint na nie jest naprawdę gwintem, bo nie układa się w spiralę. Zamiast tego mam kawałek metalu z naciętymi PIERŚCIENIAMI. Takie rzeczy tylko w Ansmannie.
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... d-1-X3.jpgNapisałem do sklepu German RC w którym kupiłem model i wysłali nową część... Spodziewałem się migania oraz przerzucania odpowiedzialności, ale sklep stanął na wysokości zadania.
Nie chcąc czekać na nową część, rozwierciłem delikatnie wahacz i wcisnąłem na siłę tę "śrubę".
Budowa w zasadzie skończona, mimo to model wciąż zaskakuje. Otóż w oryginale atak/odbiór to bodajże 24t/62t. łoże silnika ma spory zakres regulacji, co sugeruje że można będzie założyć dużo większy atak (ten model ma jeździć szybko...). Otóż tak byłoby, ale nie w Chińskiej Republice Ludowo Demokratycznej. Przy największym możliwym ataku (40T) nie można odsunąć silnika od odbioru bo na drodze stoi mocowanie łoża do płyty...
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 798-X3.jpghttp://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... d-1-X3.jpgŻeby było śmieszniej, nie da się też przesunąć silnika zbytnio w stronę odbioru - bo silnik klasy 540 znajduje się tuż obok wału... Poza tym zauważyłem że łoże silnika jest przykręcone na 3 śruby tylko od dołu do płyty podłogowej. Płyta jest z bardzo elastycznego materiału... Co będzie się działo kiedy wystąpią naprężenia i odległości między atakiem i odbiorem będą "pływać" nietrudno sobie wyobrazić. Będę musiał dorobić element spinający mocowanie silnika z mocowaniem wału i odbioru.
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... d-1-X3.jpgNo cóż, na razie będę jeździł na fabrycznych zębatkach. Model jest złożony, zasilany 2S oraz napędzany reglem 150A Xerun od Hobbywing oraz silnikiem GM Evo 3,5T.
http://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 800-X3.jpghttp://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 801-X3.jpghttp://tomekh.smugmug.com/Cars/Project- ... 802-X3.jpgMimo tego co napisałem powyżej model nie jest aż taki zły jeśli się weźmie pod uwagę ile kosztował. Nie spodziewałem się w tej cenie jakości TA05, TC4 czy nawet TT01.
Oczywiście moje zapowiedzi bicia rekordu prędkości tym konkretnym modelem trzeba traktować z przymrużeniem oka - jeśli ta zabawa mnie wciągnie (czytaj - jeśli ARE2 wyzionie ducha na barierce przy prędkości której producentom tego modelu się nie śniło), to sprawię sobie mi3, TA05 lub TC5.
Mam nadzieję że zbytnio was nie wynudziłem i czekam na komentarze i/lub pytania.
pozdrawiam