Tomasz Świątecki napisał(a):
Witam
Ja po zawodach w Ścinawce zdecydowanie jestem za dwu dniowymi, tam odniosłem wrażenie że biorę udział w wyścigach nie tylko modeli rc ale również wyścigach serwisantów, sędziów i wogóle. Nie podobała mi się ta gonitwa a zawody przeciągnięte do godź 21.00 od 9.00 to chyba lekka przesada ! W sumie jak ktoś nie śledził cały czas toru to nie miał zbytnio możliwości wystartowania swojego biegu bez spóżnienia. Agata mówiła owszem ale tylko ile minut do następnego ale brakowało zupełnie informacji jakiego ? tzn. jaka klasa jedzie, przez to własnie z
A. Siwym spóźniliśmy się obaj na trzecią eliminację traków. U mnie przemówił zdrowy rozsądek i koło 8smej po prostu zwinąłem się do domu. Droga do Ścinawki jest jak dla mnie koszmarna, na odcinkach przed Nysą i tuż za dziury na całej szerokości jezdni że koło można urwać, za Kłodzkiem do Ścinawki to droga jest jak za cara Mikołaja - raczej dla pojazdów zaprzęgowych - chyba że ja wybrałem złą trasę od początku

(zjazd z A4 nr 46 i aż do Kłodzka), wymijanie takich przeszkód nocą po całym dniu zawodów nie należy do zbyt miłych zajęć a w najgorszym wypadku można zostawić felgę i kawałek wahacza na poboczu

. I tu nie przesadzam, po drodze spotkałem dostawcze autko na poboczu z awarią koła po wjechaniu w dziurę właśnie. Przepraszam za ten offtopic ale do Pabianic mam zdecydowanie lepszy dojazd i jeśli udałoby się zrobić tu dwu dniowe to
Śląsk na pewno się zmobilizuje i przyjedziemy większą grupą.
1) mojego nazwiska się nie odmienia
2) nie wiem od kiedy Sosnowiec należy do Śląska - dla mnie jest to Zagłębie
Tomasz Świątecki napisał(a):
Panie Leszku, własnie sporo osób przyjechało bez noclegów, rozmawiałem z kilkoma osobami w mojej strefie serwisowej i wiem co pisze. Ja byłem akurat wyjątkiem i skorzystałem w piątek ze stancji na świerzym powietrzu przy ul. M.Dąbrowskiej 17 w Kłodzku.
A tu psikus

... i to nie pierwszy raz.
Tomasz Świątecki napisał(a):
Co do dyscypliny startowej to ogarniałem w dwóch klasach już nie takie zawody jak Wasze i jakoś nie zdarzyło mi się przyjść po pchełkę w połowie wyścigu, bardzo dziwny zbieg okoliczności że Andrzej który był w innym miejscu ze swoim stolikiem również był totalnie zaskoczony
Kolega ma dłuższe doświadczenie w zawodach halowych a tu taka wpadka proszę :wink: A propo's naszej polskiej rzeczywistości to raczej sprecyzowałbym to do regionu Dolnego Śląska który stanowi zaledwie 6,5% powierzchni kraju i niby ma nas spinać z europą - po drogach jakoś tego nie zauważyłem, jedna A4 to chyba za mało bo reszta to nadaje się tam dla zaprzęgów konnych

(bywam w Środzie Śląskiej i Kątach więc wiem co tam się dzieje)
Szkoda, że Ty jeździsz na hali dłużej niż ja...
Nie wpadka, tylko po prostu się zagadałem. Ja do organizacji nic nie mam - mogłem obserwować kto aktualnie jedzie, a nie gadać.
Kolego Świątecki, proszę się odstosunkować od mojej osoby.