Stacek napisał(a):
tak Serio dzwiek silnika Nitro jest taki sobie , gorzej niż Kosiarka

Więc jeżli chodzi Ci tylko o dzwięk

Ale za to faktycznie regulacja gaźnika , rozbieranie silnika , itp dają dużo przyjemności . Jeżeli chodzi o ten model to w prost mówiąc chinczyk pełną gębą i nie radził by Ci go brać , bo zacznie Ci się psuć i zraźisz się do modelarstwa

Radził bym dozbierać 30 zł i kupic Firka

Model ma być off road czy on ?
Błysnąłeś.
Samo podwozie jest dobrej jakości, zwłaszcza w stosunku do ceny. Ansmann jest firmą niemiecką, a nie chińską. Kiedy swego czasu szukałem informacji o wersji elektrycznej (ARE-1), to jedynym słabym punktem, o jakim słyszałem - i to w dodatku w wersji buggy - są ośki/półośki napędowe. Konstrukcyjnie podwozia Ansmanna są do siebie bardzo zbliżone, ale w buggy ośki mogą być bardziej podatne na pękanie niż w on-road, więc myślę, że nie powinno to być aż takim problemem w ARN-1, zwłaszcza przy umiejętnym operowaniu gazem.
Co do wyboru spalina vs. elektryk, to nie zamierzam odciągać Cię od nitro, ale jeszcze zastanów się, czy przede wszystkim będziesz miał względnie dużą powierzchnię płaską, gdzie głośny dźwięk silnika nie będzie przeszkadzał tubylcom tejże okolicy. Warto byłoby mieć też z kim jeździć, bo jazda on-road w pojedynkę szybko się znudzi. Chyba że masz możliwość jazdy na torze, to co innego.