seba840 napisał(a):
Gensior napisał(a):
seba840 napisał(a):
no to widzę że firek flux bez apelacyj-nie wygrywa
No niestety nie, ja nawet bym się nie zastanawiał i brał Slasha 4x4, branie Firka jeżeli za niewiele więcej możemy mieć Slasha dla mnie jest bezsensu - no ale to tylko moje zdanie
dlaczego slash?:) (nie za bardzo mi podchodzą tego „short course truck”, miałem młodszego brata 1/16 vxl i tak średnio na mnie wywarł wrażenie wywrotny strasznie )
no ten slash 4x4 vxl kosztuje ponad 1600zł, a nowego firka flux nowego mam za 1200 z przesyłką
A no to jak SC Ci nie pasuje, to już inna sprawa

seba840 napisał(a):
Gensior napisał(a):
Zresztą w ogóle branie nowego Firestorma jest dla mnie wywalaniem kasy, lepiej brać używkę i za resztę kupić porządny sprzęt do niego, bo jeżeli chcesz się bawić w modelarstwo, a nie bierzesz modelu tylko żeby przejechać się raz na tydzień i nic w nim nie grzebać, to Firek i tak będzie do wymiany.
Jeśli by dało radę to prosiłbym o jaśniejszą wypowiedź
I dlaczego szkoda kasy na nowego firka ?
może ewentualnie jakaś inna propozycja ?
Chodzi mi o to, że moim zdaniem jak chcesz kupić model i dalej się w modelarstwie rozwijać, to Firestorma i tak prędzej czy później sprzedasz, bo to jest Firek na pierwszy model jest idealny, żeby się wszystkiego nauczyć itd. ale po jakimś czasie chce się więcej. Przynajmniej tak było ze mną.
I wtedy nie opłaca się brać nówki, bo potem sprzedawać będziesz ze sporą stratą. U mnie było tak, że kupiłem wcześniej nowego Bonzera, dałem 500zł z hakiem a po tygodniu sprzedałem za 200zł, a Firestorma już kupiłem używkę za 500zł, model wyglądał jak nowy, a kiedy go sprzedawałem wziąłem 450zł a to dla tego, że sprzedawałem model bez silnika i kilku innych *****, więc tak na prawdę sprzedałem go za tyle co kupiłem.
A Firestorma Flux można używkę za 600zł złapać na allegro.