Może to być tylko teoria, ale myślę że nie będę daleko od stanu faktycznego.
Otóż, regulator nie reguluje prądu jaki idzie do silnika. Regulator stosuje metodę PWM w celu dostarczenia do silnika odpowiedniej porcji energii.
Na czym polega PWM - ano, na naprzemiennym włączaniu i wyłączaniu dopływu prądu. W momencie kiedy przepustnica otwarta jest na 100% regulator 'zwiera' - praktycznie tak jakbyśmy podłączyli baterię bezpośrednio do silnika. W stanach pośrednich mamy przez 50% czasu zwarcie, a przez 50% rozwarcie. Kiedy jedziemy wolno jest to 10% zwarcia, 90% rozwarcia i tak dalej. Nie wiem jaka jest częstotliwość takiej regulacji, ale podejrzewam że na poziomie >100khz
No i teraz co się dzieje, jeżeli mamy baterię o wyższej wydajności prądowej niż poprzednia bateria. Do uzyskania tej samej prędkości potrzeba mniej wypełnienia cyklu.
Przykładowo bateria o wydajności 50A pracująca przez 10% cyklu, da tyle samo energii co o połowę mniej wydajna bateria w 20%-towym cyklu. W czym może być problem - skoro ilość energii w cyklu będzie taka sama - ano w tym, że w pikach, w tych momentach włączenia - przez uzwojenie będzie płynął prąd większy niż ten na który silnik jest przygotowany. Do tego dochodzą większe piki w momencie włączania.
Średnio w ciągu sekundy energii zostanie przekazanej tyle samo, ale wartości szczytowe będą inne. Do tego mając większą moc zestawu - kto oprze się żeby przycisnąć

No i może w ten sposób silnik się spalił...