Dziękuję wszystkim za rady.
Wbrew pozorom, pomimo że w modelarstwo bawię się dopiero od 8 miesięcy, wydaje mi się że dobrze przygotowałem się do docierania tego silnika. Termometr i tona lektury przed, troska po. Jedyną rzeczą, która zastanawiała mnie w trakcie procesu docierania to czy temperatura 50-70 nie jest za niska?
Silnik odpala, gaśnie na niskich i przy hamowaniu, ewentualnie po przepaleniu baku. Z tego powodu, jak również dlatego że zauważyłem poluzowany u podstawy gaźnik, zdecydowałem się go rozłożyć.
Nigdy nie przekroczył 130 stopni. Paliwo to BIGBANG 20%.
Zgodnie z Waszymi zaleceniami zostanę przy SH

EDIT: 50-70 stopni tylko w trakcie przepalania drugiego zbiornika. Problem z ustawieniem iglic
XAX napisał(a):
Silniki SH nie są złe bo wielu liczących się producentów kupuje u nich swoje silniki i sprzedaje je ze swoim znaczkiem2-3 drożej.
Jesteś na 100% pewny że jest ten silnik padnięty???
Może napisz jaki model i jakie były objawy że zacząłeś rozbierać silnik.
Może wina leży gdzie indziej.
Każdy silnik po dotarciu chodzi bez oporów z cylindrze.
Oczywiście wina może leżeć po stronie silnika ale 95% przy tak szybkim uszkodzenia silnika leży po stronie użytkownika.
1) Dotarłeś porządnie silnik?
2) Nie przegrzewałeś go? Masz termometr i umiesz regulować?
3) Nie wpadło ci coś do środka?
4) Używasz paliwa z odpowiednią ilością nitro do danego silnika?
Ps. Jeżli silnik kosztował 300PLN to lepiej kup nowy a ten zostaw sobie na części.