Jakub Wroński napisał(a):
Większość ludzi i w Polsce i na Świece jeździ na .21 , nie mowie tu o tych słabyszych typu SH , mamba bo to akurat do truggy średnio się nadaje , ale novy , ninje , RB , OSy , Oriony i jeszcze parę innych są duzo bardziej użytkowe w truggy , nie mają aż takiego momentu jak .28 przez co można je lepiej kontrolować , przez co osiągasz lepsze czasy , .21 kręcą sie sporo wyżej niz .28 co w truggy/buggy jest ważne.
Jakieś 2 lata temu był na forum temat w którym wypowiadał sie Michał Karpiński odnośnie .28 i .21 w truggy , polecam go zobaczyć.
O spalaniu nie będę wspominał bo to chyba jest jasne.
Co do silników w 1:1 , u nas w mercedesie 3,2 ma 260tys i działa jak szwajcarski zegarek , wątpię żeby nowe biedne 1:6 tyle zrobiły.

3
Są, nie mówię, że nie są przecież

Chodzi mi tylko o to, jaka tendencja poszła u nas w Polsce, niestety nie żyjemy w USA. Nie mamy tak potężnych sponsorów (mam tutaj na myśli producentów silników). Poza tym, ceramiczne łożyska i nie tylko robią swoje
.28 ma wg. mnie też tą zaletę, że obroty można nadrobić większym atakiem. Mocy z dołu w zakrętach starczy. Jedynie tankowania są ogromnym utrudnieniem, ale już poruszyliśmy to zagadnienie. Tyle mogę zdradzić

No i odnośnie 1.6 napisałem to samo

Pozdrawiam.