Forum serwisu RC AUTO
  * RC AUTO    * e-mail do ADMINA    * FAQ    * Szukaj   * Użytkownicy
* Zaloguj   * Zarejestruj
Teraz jest Cz cze 04, 2026 5:42 pm

Teraz jest Cz cze 04, 2026 5:42 pm




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor
PostNapisane: Cz wrz 24, 2009 8:44 pm 
Offline

Dołączył(a): N lip 09, 2006 3:11 pm
Posty: 933
Lokalizacja: Łódź- Łódź 37 lat
Matrix napisał(a):
dobra widzę ze niema sensu dalszego dialogu więc !

pie**ole ! kupuje skuter.


Kolego Matrix...

Nie poddawaj się. Kup model i zacznij się ścigać bo zobaczysz, że to fajne hobby...

Co do polemiki to sam widzisz ile mądrych głów mamy w Polsce (tylko jakoś tego za granica nie widać... :lol: ). Doradzaczy jest tylu, ilu użytkowników na forum i każdy jest specjalistą we wszystkich dziedzinach...

Co do wyboru podwozia; im dłużej będziesz brnął w sprawy typu sprawność przenoszenia napędu etc.. możesz faktycznie nigdy nie kupić modelu.

Prawda jest taka, że na początek model ma znaczenie w kilku aspektach:

1. Wytrzymałość
2. Łatwość obsługi
3. Dostępność części zamiennych

Z biegiem czasu, gdy zgłębisz tajniki ścigania i faktycznie dojdziesz do wniosku, że z danego modelu wycisnąłeś już wszystko, umiejętnościami nie nadrobisz zastanowisz się nad zmianą priorytetów, które przedstawiają się następująco:

1. Dostępność części zamiennych
2. Osiągi

Celowo w tej kolejności.

Czy to będzie TC4, Cyclone S, Kyosho TF5 czy inny model, przez pierwszy sezon raczej będziesz walczył z opanowaniem radia, podwozia i zakrętów niż zastanawiania się, dlaczego w grupie trzech zawodników jest szybszych od ciebie... To bardzo błędny sposób myślenia o czy przekonałem się na własnej skórze. Zacząłem dokupować różne bzdety, tuningi i całą resztę (do tc4) a wystarczyło opanować płynną i powtarzalną jazdę (CZEGO UCZĘ SIĘ DO TEJ PORY) i pewnie gdybym znów wziął do ręki TC4, który faktycznie kilka lat temu był świetnym modelem a dzisiaj jest dobrym modelem dla początkujących, byłbym kilka pozycji wyżej.

Najdłużej ze sprzętu zawodnika żyje Nadajnik- pod warunkiem, że wśród wszystkich znajdziesz ten najlepszy- czytaj, najbardziej odpowiadający twojej ręce. Podwozia mają to do siebie, że co roku pojawiają się nowe, lepsze od poprzednich, co nie znaczy, że stare są gorsze.

Za przykład niech posłuży spalinka Kyosho V-One RRR WC TE, którą się ścigam. Choć to podwozie z 2004 roku i od tego czasu "K" wypuściło cztery następne ewolucje, czołowi zawodnicy (np. Rico Kroeber- v-ce Mistrz Europy i W-ce Mistrz KWC) nadal używa tego podwozia, bo po tylu latach ścigania nauczył się co poprawić i ulepszyć i jest w Europejskiej czołówce.

Mam nadzieję, że to pomoże ci podjąć decyzję. Jak by nie była- każdy nowy zawodnik na zawodach jest mile widziany.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Cz wrz 24, 2009 11:20 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
Zaremba Lesław napisał(a):
KiT kultura rozmowy wymaga tego,żeby dyskutanci znali się.Ty masz nick KIT.Nie znam genealogii jego powstania ale skojarzenie po tym co "wstawiasz" jest jedno "KiT" w jego najprostszym rozumieniu...
/pozwoliłem poprawić sobie błąd w cytacie/
O za to tutaj mamy pokaz kultury dyskusji a'la Zaremba. Do pewnego wieku jest to wybaczalne, potem należy to ignorować. Czytając to forum łatwo można dostrzec, że znajomość nazwisk innych nie przeszkadza Ci w obrzucaniu ich błotem, wolę pozostać na tym statusie jaki mam, to tworzy słuszną barierę i pewną gwarancję, że nasze kręgi kulturowe się nie zetkną. A tak na marginesie mylisz pojęcie kultury z zażyłością lub znajomością, to naprawdę różne pojęcia.
Zaremba Lesław napisał(a):
Robisz mętlik w głowie człowiekowi tak jak byś chciał przygotowywać mistrza świata. Jeżeli kolega zaczyna ,musi się liczyć z ekonomią.

Ekonomia jest prosta, używane TC5 jest w cenie nowego TC4. W pierwszym sezonie będzie lepsze, nauczy obsługi napędu paskowego, ma poprawione wady TC4. Serwis jest w porównywalnych cenach z lepszą dostępnością TC5 oba w modele.sklep.pl, rcwroblik.pl, rojna.pl. Cena modelu jest ułamkiem w wydatkach zawodnika, prawda? Drugie tyle to osprzęt, kolejne to serwis i tyle co na model trzeba zarezerwować na starty w zawodach w danym sezonie. Tak skuter jest tańszy. Nietrafiony model to wyrzucone pieniądze, prawda? Kto tu więc i komu robi mętlik w głowie? Mistrza świata, nie rozbawiaj mnie, w Polsce się ma na to szans: mizeria w infrastrukturze, mizeria w wiedzy technicznej, a konfrontacja ze światową czołówką zawsze wypada zabawnie.
Zaremba Lesław napisał(a):
Taka nauka jest okupiona kosztami elementów uszkodzonych i uwierz, te minimalne różnice w trakcji na początku nie będą znaczące.W Kłodzku zawodnicy Kadeta na TT-01 robili czasy porównywalne do klasy 540 z modelami o których mówisz (HB,X-ray czy inne).

To jeszcze może napisz jakie są koszty upgrad'u takiego TT-01 i jakie koszty utrzymania modelu w którym luzy w układzie kierowniczym pojawią się po pierwszej godzinie jazdy... to dopiero tania alternatywa.
Użytkuję trzy sztuki TC4 więc wiem jakie mają wady i jakie są koszty. Ilu Ty używasz, że tak zapytam?
Zaremba Lesław napisał(a):
TC-4 myślę że nie jest złym modelem na początek,wszak kiedyś był tym pierwszym w ASSO.Jedyny mankament ,chyba ,bo nie jestem do końca pewny,to zastosowane w nim "cale".

Nie, ale za te same pieniądze można mieć TC5 i nie trzeba będzie go zmieniać po roku łącznie z serwisem, bo jak sobie wyobrażasz udział w zawodach z gołym modelem? A już teraz trudno jest sprzedać TC4 zwykłą wersję. Właśnie się kłania ekonomia... .
Zaremba Lesław napisał(a):
do Matriksa ;czy stary tor asfaltowy w Tarnowie jeszcze "żyje" jeśli myślisz tam jeżdzić to wałek sprawdzi się lepiej ze względu na zanieczyszczenia.Wałkowe modele chętnie stosują zawodnicy z RC rally.

Nie prawda, jest pół na pół, oba (pasek, wałek) tak samo są nieodporne na zanieczyszczenia lub tak samo odporne, wybierz określenie które wolisz. 30 minut na szutrowo-betonowym torze TC4 oznacza większość łożysk do wymiany, łącznie z tymi od dyferencjałów.
Matrix napisał(a):
dobra widzę ze niema sensu dalszego dialogu więc !
pie**ole ! kupuje skuter.

A dobrze się zastanów bo rc to nie jest tania zabawa. Z pewnością bezpieczniejsza niż skuter. Czy jest mniej chamstwa niż na ulicach... nie liczyłbym na to.
Michał Woszczek napisał(a):
Nie uważam, że odzywam się w sposób niekulturalny, uważam jednak, że dyskusje nt wyższości droższego sprzętu nad tańszym są mniej więcej jak porównanie Fiata Linea (limuzyna) do BMW 530 (też limuzyna).

A finalna różnica w kosztach też będzie 10-15%? Nie uprawiaj demagogi stać Cię na lepsze przykłady.
Michał Woszczek napisał(a):
I udowadnianie sobie na wzajem wyższości X nad Y nie ma sensu. Bo jeśli mam budżet to kupuję od razu górną półkę, tylko czy dzięki temu będe lepiej jeździł?

Michał nie zauważyłeś? Nie to jest meritum dyskusji ... rozmawiamy czy Y nowe w cenie używanego X ma sens, lub jak wolisz czy wspominania różnica w kosztach nie skłania do zakupu Y. Nie będzie dzięki temu od razu lepiej jeździł, będzie go to mniej w sumie kosztowało.
A tak ma marginesie, mój pięciolatek przesiadł się z DF-02 na DF-03 potem na B4 a teraz na B44 i naprawdę jeździ dużo lepiej na tym ostatnim. To i Matrix sobie poradzi :)
Michał Woszczek napisał(a):
I nikt mnie do niczego nie przyzwyczajał, bo nie musiał, czasem najbardziej ostra krytyka i mocne słowa obnażające prawdę są lepsze niż pranie się po gębach albo życie w słodkim kłamstwie.

W xxxx* może i tak, od pewnego poziomu umiejętność formułowania opinii tak by nie była atakiem, nie zawierała właśnie ostrych tez, bo to nie jest konieczne, jest podstawą.
A tak na marginesie to wiesz, że to nie jest albo albo. Można nie żyć w kłamstwie, nie prać się po gębach i nie używać mocnych słów. Naprawdę :). Spróbuj warto.
* a wstaw sobie taki krąg kulturowy z którym nie chcesz być kojarzony zamiast xxxx. :)
Michał Woszczek napisał(a):
Ale z ciekawości spytam kogo masz na myśli?

Tu liczę na Twoją zdolność kojarzenia i myślę, że słusznie.
Michał Woszczek napisał(a):
Kolego Matrix...
Co do polemiki to sam widzisz ile mądrych głów mamy w Polsce (tylko jakoś tego za granica nie widać... :lol: ). Doradzaczy jest tylu, ilu użytkowników na forum i każdy jest specjalistą we wszystkich dziedzinach....

Michał skup się na merytoryce, jak nie kontrolujesz emocji i zaczynasz wycieczki personalne to tracisz urok i przejrzystość swoich rad. Nie jesteś ich pewien, że musisz zawsze dowalić drugiej stronie? Coś w soft-skills nawala, ciężki tydzień?
Michał Woszczek napisał(a):
Co do wyboru podwozia; im dłużej będziesz brnął w sprawy typu sprawność przenoszenia napędu etc.. możesz faktycznie nigdy nie kupić modelu.

A brnij czym dwa trzy tygodnie na wysłuchanie różnych punktów widzenia, czym ryzykujesz, wiedza nie boli. Co do jednego się zgodzę i tak spora cześć rzeczy z pierwszej fali zakupów będzie nie do końca trafiona i zostanie czystym wydatkiem.
Michał Woszczek napisał(a):
Prawda jest taka, że na początek model ma znaczenie w kilku aspektach:
1. Wytrzymałość
2. Łatwość obsługi
3. Dostępność części zamiennych

1. TC4=TC5
2. TC5>TC4
3. TC4=TC5 ale zmienia się na korzyść TC5.
Dlatego TC4 nie TC5 tak. TC5 jest najtańszym modelem paskowym z całej zawodniczej stawki. Podobnie jego serwis.
Michał Woszczek napisał(a):
Z biegiem czasu, gdy zgłębisz tajniki ścigania i faktycznie dojdziesz do wniosku, że z danego modelu wycisnąłeś już wszystko, umiejętnościami nie nadrobisz zastanowisz się nad zmianą priorytetów, które przedstawiają się następująco:
1. Dostępność części zamiennych
2. Osiągi
Celowo w tej kolejności.

1.TC5>TC4
2.TC5>TC4
i po sezonie nie musisz niczego sprzedawać. Ekonomia... biednego nie stać by kupował dwa razy.
Michał Woszczek napisał(a):
Najdłużej ze sprzętu zawodnika żyje Nadajnik- pod warunkiem, że wśród wszystkich znajdziesz ten najlepszy- czytaj, najbardziej odpowiadający twojej ręce. Podwozia mają to do siebie, że co roku pojawiają się nowe, lepsze od poprzednich, co nie znaczy, że stare są gorsze.

Dlatego nadajnikom z zestawu stanowczo mówimy nie. To wyrzucone pieniądze. Starszy nadajnik, czemu nie.
@Matrix
Popytaj jak wygląda ekonomiczny aspekt startu w zawodach, gdzie musisz na nie jeździć, jak wygląda nocleg, jakie są koszty startowe, jakie wyposażenie musisz mieć (np.: taki zestaw do ustawiania modelu, koszt od 300zł do 2000zł w zależności od gustu i portfela).

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 1:26 am 
Offline

Dołączył(a): N lip 09, 2006 3:11 pm
Posty: 933
Lokalizacja: Łódź- Łódź 37 lat
Kit cie Robercie- Pojechałeś równo

Nie będę nic już cytował bo rozmowa na prawdę zaczyna przypominać bełkot kilku instytucji trzyliterowych w zetknięciu z rzeczywistością...

I nie ma sensu tłumaczyć Tobie i innym, że lepiej kupić to czy tamto, bo zawsze znajdzie się argument za lepszym, droższym i szybszym. Ale wtedy wszyscy jeździlibyśmy Alfą Competizione zamiast Pandą albo Bristolem V8 miast wiejskim Golfem II z naklejką Pajonier na szybie i pseudoksenonami (czego wszystkim życzę- Bristola, nie golfa).

Najwyraźniej nie wiemy jak ze sobą rozmawiać bo ja o chlebie, Ty o niebie. Twoje wypowiedzi, bądź co bądź nie pozbawione przekazu merytorycznego, moim zdaniem tylko zniechęcają do rozpoczęcia startów w zawodach nowemu modelarzowi. Jak Matrix kupi skuter zamiast modelu, możesz mieć pretensje tylko do siebie, że nie zachęciłeś nowego kolegi do startów w zawodach...

Tak samo jak trudno sprzedać TC4 jest trudno sprzedać dzisiaj cokolwiek... I kłania się również makroekonomia, nie tylko mikro.

Nieprawda, że tak samo modele sa narażone na zanieczyszczenia, bo model na wałek (którego broń boże nie faworyzuję ogólnie, tylko w sytuacji nowych zawodników bez wiedzy- jakim sam byłem) jest o wile odporniejszy i wybacza znacznie wiele błędów i niedopatrzeń niż "paskowóz".

RC zabawa jest na pewno tańsza niż nurkowanie, i porównywalna do wędkarstwa na wyczynowym poziomie, więc nie strasz ludzi.

Celowe przerysowanie porównania Fiata do BMW miało pobudzić wyobraźnie do zobrazowania istoty problemu. Na lepszy przykład chyba jestem za słaby.

A tak na marginesie, to często spotkaliśmy się z sytuacją, że na rcauto doradzają ludzie, którzy nie mają pojęcia (JA OSOBIŚCIE NIE UWAŻAM SIĘ ZA WSZYSTKOWIEDZĄCĄ WIEDŹMĘ PLE, PLE, ale nieskromnie powiem, że wyciągam wnioski na podstawie własnych doświadczeń) lub maja zbyt przesadne pojęcie i każdy z nas był ofiarą takiego doradztwa, typu tytanowe korbowody własnej produkcji. Sprawę należy postawić jasno, ale nie należy też zapominać, że wielu nowych modelarzy, którzy chcą startować w zawodach (nie licząc mydlanych Mistrzostw Polski) może się łatwo zrazić do ilości informacji, ustawień i zmiennych, które mają wpływ na wynik... Niech ludzie sami się przekonają, forum ma pomóc w uniknięciu podstawowych błędów.

Próbuję, smakuję i mam nadzieję, że ludzie na tym forum wyjdą w końcu ponad badania Obop-u, które przytoczyłem w niedawnym poście, traktującym m. in. o tym że społeczeństwo nie rozumie co się do niego mówi w "wiadomościach".

Ciężki tydzień? Tak, podobnie jak każdy miesiąc i całe życie...Emocje mną nie kierują, nawet jeśli mam słabszy dzień to staram się tego nie przelewać na kolegów, choć Sędzia na KWC usłyszał ode mnie trash- talking na takim poziomie, że sam byłem zaskoczony swoją wulgarną ekwilibrystyką w języku angielskim, po tym jak nie dopuścił mnie do 1/4 finału, choć wina była moja.

Ciebie natomiast proszę byś sam zastanowił się nad wycieczkami personalnymi bo texty w stylu "kupisz asso- Michał będzie się cieszył": dają tylko kolejny dowód na mylne pojęcie tego co się dzieje i psują dobrą robotę, którą uważam, że robię. Ja nie mam z Asso nic wspólnego poza faktem, że mamy we Wrocławiu sklep, serwis i części na miejscu i raczej robię ukłon w stronę innych zawodników, że nie muszą kupować sprzętu na zapas, bo gdy tylko jest możliwość techniczno- logistyczna, zabieram serwis i sklep ze sobą na zawody i wszystko jest on- line.

Niestety jesteśmy cwanym społeczeństwem najmądrzejszych, wszechwiedzących ludzi na świecie w każdej dziedzinie, są fora telewizorów, aparatów, rur wydechowych, rankingi subiektywne (jak oceny modeli ) i to jest mega śmieszne. Fachowców teoretycznych nie brakuje. Np. Mój sąsiad nie kupi niczego zanim nie przeczyta wszystkiego co może znaleźć na forach tematycznych w języku polskim, bo innych nie zna. Po czym kupuje sprzęt po kilku miesiącach, choć już upragniony przedmiot jest przeceniony, ma wiedzę na poziomie instrukcji obsługi, choć nigdy nawet nie polizał gałki (tu akurat chodzi o jakieś wzmacniacze, czy jakieś takie, choć w bloku między telewizorem, kwiatkami i skrzeczącą żoną wszystkie grają tak samo, ale w warunkach laboratoryjnych i w sali odsłuchowej wzmacniacz X zdeklasował konkurentów o 2 punkty na 1000 swoim brzmieniem w zakresie nie słyszalnym dla człowieka...). Oczywiście producenci skrzętnie wykorzystują niewiedzę i wciskają różne buble laikom, ale nie to jest przedmiotem tej wypowiedzi.

Zejdźmy na ziemię; forum ma pomóc a nie byc konkursem wiedzy forumowiczów. tym sposobem ktoś kto nie kupi najnowszego sprzętu hi- endowego jest leszczem, bo zawsze w życiu znajdzie się coś lepszego niż możemy sobie na to pozwolić (nawiązanie do początku posta)

I nigdzie nie w moich wypowiedziach nie znajdziesz opini, że coś jest lepsze "bo Tak". Zawsze piszę, że coś jest lepsze w określonych uwarunkowaniach, w tym wypadku ekonomiczno- poznawczych.

Dalszej części Twojej wypowiedzi nie rozumiem, bo zawsze byłem słaby z matmy i nie wiem który znak co znaczy, ale domyślam się, że pokazujesz wyższość jednego nad drugim. Pewnie masz rację, ale jak napisałem klika zdań wyżej trzeba uwzględnić środowisko i otoczenie niż sztywno skupiać się na przekłamanych danych uzyskanych w warunkach sterylnej chęci bycia najlepszym na papierze...

@ Matrix- nie kupuj skutera! :D


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 11:58 am 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 07, 2006 7:38 pm
Posty: 5261
Ja nie mam modelu bo nie jeżdżę,ale mój syn jeżdzi ....Ty natomiast masz wiedzę mistrza.Niestety przewertowałem wszystkie rankingi z ostatnich 10 lat i KIT-a nie znalazłem.Skąd ta ogromna wiedza w takim razie,z podwórka.Masz 3 szt .TC-4.Dlaczego?Może masz ich tak dużo ,że żaden nie do końca dobrze przygotowany...Piszesz o jeżdzie po betonie (a jednak podwórko),w Tarnowie na starej wykładzinie łożyska były do wymiany po 5 minutach,ale pewnie jako czynny zawodnik to wiesz.
I tak wszystko zależy od zasobów finansowych...

_________________
O organizatorach PMMS RC IPN nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 1:17 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
Michał Woszczek napisał(a):
Tak samo jak trudno sprzedać TC4 jest trudno sprzedać dzisiaj cokolwiek... I kłania się również makroekonomia, nie tylko mikro.
TC4 jest sprzedać trudno TC4FT jest sprzedać łatwo, na ebayu osiągają ceny TC5. TC4 dochodzą do okolic 200zł. Ofert sprzedaży TC5 jest niewiele, więc podaż kształtuje rynek.
Michał Woszczek napisał(a):
Nieprawda, że tak samo modele sa narażone na zanieczyszczenia, bo model na wałek (którego broń boże nie faworyzuję ogólnie, tylko w sytuacji nowych zawodników bez wiedzy- jakim sam byłem) jest o wile odporniejszy i wybacza znacznie wiele błędów i niedopatrzeń niż "paskowóz".
To prawda. Ale i tak musi się nauczyć obsługiwać paskowóz, a nie jest to Michał ekstremalnie trudne, niech kolega zdobywa od początku wiedzę przydatną w przyszłości. Dodam, że TC5 jest łatwiej ustawić niż TC4 które bywa dość kapryśne.
Michał Woszczek napisał(a):
RC zabawa jest na pewno tańsza niż nurkowanie, i porównywalna do wędkarstwa na wyczynowym poziomie, więc nie strasz ludzi.
Miałem nadzieję że podasz koszty. Dążę do tego by kolega był poinformowany, a nie wystraszony ani zachęcony za wszelką cenę. Ponieważ masz tę wiedzę może warto się podzielić. A tak na marginesie więcej złego robią wojenki i dyskusje w dziale dla zawodników prowadzone poza wszelką klasyfikacją poziomów kultury, niż tematy który model kupić. W temacie zachęcania i zniechęcania myślę że to należałoby poważnie przemyśleć. Poważnie mówiąc znam kilku ojców, którzy w takie bagienko nie chcą wysłać swoich dzieci i to zadecydowało o zakupie przysłowiowego skutera. Jak popatrzysz po zawodnikach pełnoletnich to też już zbiera swoje żniwo.
Michał Woszczek napisał(a):
Celowe przerysowanie porównania Fiata do BMW miało pobudzić wyobraźnie do zobrazowania istoty problemu. Na lepszy przykład chyba jestem za słaby.
Nie jesteś, już nie szarżuj tak z tą samooceną :)
Michał Woszczek napisał(a):
Ciebie natomiast proszę byś sam zastanowił się nad wycieczkami personalnymi bo texty w stylu "kupisz asso- Michał będzie się cieszył": dają tylko kolejny dowód na mylne pojęcie tego co się dzieje i psują dobrą robotę, którą uważam, że robię. Ja nie mam z Asso nic wspólnego poza faktem, że mamy we Wrocławiu sklep, serwis i części na miejscu i raczej robię ukłon w stronę innych zawodników, że nie muszą kupować sprzętu na zapas, bo gdy tylko jest możliwość techniczno- logistyczna, zabieram serwis i sklep ze sobą na zawody i wszystko jest on- line.
I super jak kolega kupi TC5 też się będziesz cieszył :), Moje doświadczenia ze sklepem modele.sklep.pl są niestety takie, że do TC4 często nie ma najczęściej zużywających się elementów. Rozważałbym jednak posiadanie własnego stock'u serwisowego jak się jedzie na zawody.
Michał Woszczek napisał(a):
Niestety jesteśmy cwanym społeczeństwem najmądrzejszych, wszechwiedzących ludzi na świecie w każdej dziedzinie, są fora telewizorów, aparatów, rur wydechowych, rankingi subiektywne (jak oceny modeli ) i to jest mega śmieszne.
Michał tak jest na całym świecie. Naprawdę fora i czasopisma tematyczne nie są krajowym wymysłem. Nie uważam, że wyróżniamy się pod tym względem. Ale już agresja na forach faktycznie jest na niespotykanym poziomie.
Michał Woszczek napisał(a):
I nigdzie nie w moich wypowiedziach nie znajdziesz opini, że coś jest lepsze "bo Tak". Zawsze piszę, że coś jest lepsze w określonych uwarunkowaniach, w tym wypadku ekonomiczno- poznawczych.
No od kilku postów próbuję przekonać Cię byśmy skupili się na merytoryce i rzeczowej argumentacji powoli zaczyna wychodzić.
Michał Woszczek napisał(a):
Dalszej części Twojej wypowiedzi nie rozumiem, bo zawsze byłem słaby z matmy i nie wiem który znak co znaczy, ale domyślam się, że pokazujesz wyższość jednego nad drugim.
Tak dobrze odczytałeś pokazuje porównanie w kategoriach które podałeś.

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 5:35 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 23, 2007 9:59 pm
Posty: 3870
Lokalizacja: Bdg
Posiadam zarówno tc4 i tc5. I zakup nowego , wannowego tc4 jest moim zdaniem złym ruchem, używane tc5 będzie kosztowało tyle samo w lepszym wyposażeniu, nie trzeba go zmieniać, prowadzi się lepiej, reguluje się lepiej, ma większe możliwości.
Serwis do asso we Wrocławiu, nie jest zły, ale nałogowo mylą przedmioty przy wysyłce, ceny takie sobie, stock taki sobie.
Lesław, sztuka opluwania ludzi w końcu się zemści, czy sugerujesz że jak ktoś nie startował w tak przez Ciebie opluwanych zawodach organizowanych przez tak opluwaną przez Ciebię i Twoją świtę organizację stanowi o jego wiedzy technicznej na temat pewnych zagadnień i o jego prawie do wypowiadania się? Czy to że być może sam kiedyś byłeś zawodnikiem i takowego wychowałeś daje ci jakiekolwiek prawo do wywyższania się w sprawach technicznych? Ujmę to wprost-Zawodnik to cżłowiek jak każdy inny, nie lepszy, nie gorszy, chciałbym żeby zawodnicy tak samo myśleli o ludziach którzy jeżdżą dla przyjemności lub w innych ligach rc.
Szanujmy swoje zdanie, dyskusje toczmy na argumenty merytoryczne a nie wycieczkami osobistymi. Wasz styl dyskusji może wynikający ze zbyt wielu dialogów/monologów z LOK nie jest dobrze postrzegany ani przeze mnie, ani przez wielu innych ludzi z naszego regionu, którzy właśnie z powodu takiego klimatu wolą organizować swoje własne ligi a nie wybierać się na zawody w randze MP gdzie atmosfera jest taka a nie inna, przepisy wciąż w wiekach średnich, otwartość na dyskusję na poziomie średniowiecznej inkwizycji.
Michał, nie zganiaj niskich cen używanego, starego modelu na makroekonomie, bo to najprostsze wytłumaczenie, lecz nie do końca prawdziwe.
Matrix, kup sobie model, to super zabawa, najwięcej doświadczeń zbierzesz sam oraz z kolegami z linii startowej. Zastanów się tylko czy nowa średnia klasa równa się używanej ale znacznie wyższej. Skutery są do dupy, wypadki mocniej bolą niż rc ;)

_________________
5 P's of Racing: Perfect Preparation Prevents Poor Performance


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 7:21 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
Sięgnąłem do notatek co i jak z tym TC4 a konfiguracją zawodników:

- amortyzatory, kilka osób jeździ na TRF, VC2 to jednak minimum. Koszt coś koło 200zł

- wymiana końcówek na RPM inaczej nie da się luzów eliminować, seria jest bardzo słaba;
koszt jakieś $24

- obowiązkowy stabilizator na przodzie (TC4 bardzo wozi tyłem, w setupach często też jest konfiguracja z dwoma).
http://modele.sklep.pl/product_info.php ... ts_id=4251

- sprężyny w zestawie są także do wymiany;
http://modele.sklep.pl/index.php?cPath=2_311_331_334

- najmniej trwałym elementem są dyferencjały z tworzywa. Fakt tanie, ale przy mocniejszym silniku wymieniałem co jazdę, przy słabszym co kilka godzin. W lidzie rally rzadko udawało się ukończyć kolegom na nich wyścig. Wymiana na lekkie stalowe to jedne z pierwszych kroków:
koszt razy dwa plus inne bieżnie: http://modele.sklep.pl/product_info.php ... ts_id=4254

- prawie wszyscy narzekają na mocowanie szczególnie tylnych sworzni wahaczy i sugerują wymianę na alu. Koszt wymiany tyłu to 100zł z opcjami będzie 200zł.

Modele TC4 jakie kupowałem od zawodników dwa lata temu były właśnie tak skonfigurowane i także odchudzone, aluminiowy zestaw śrub, grafitowe wahacze, płyta. Pewnie przy założeniach zasilania NiMh i słabszego silnika masa ma to duży wpływ na wynik. Z setupów jakie dostałem wynikało, że na kilku krajowych torach jeździli na one-way'u na przodzie.

Tak przezbrojone TC4 - słabsze niż TC5 będzie od niego droższe.

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 8:58 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N sty 22, 2006 7:41 pm
Posty: 251
Lokalizacja: Lublin
TC4 mialem przez 2 lata, TC5 mam od 2 czy 3 sezonow i startowalem tylko i wylacznie na zawodach, wiec postaram sie przelac choc troche moich napewno niezaduzych, ale zawsze jakis doswiadczen.

jesli o TC4 mowa, to bylo pare wad. za nic w swiecie (bo nie zamierzalem wydac kroci na lekkie czesci tuningowe) nie bylem w stanie zbic masy ponizej minimum. w TC5 jest to jak najbardziej mozliwe.

w TC4 znaczny problem sprawialy mi plastikowe kielichy dyfrow. chcialem wymienic je na metal, ale material- stal, mimo ze odelzana, niezbyt kojarzy mi sie z dobrymi osiagami. mozliwosc zakupu aluminium w przypadku TC5 brzmi lepiej, a jakosc jest dobra.

teraz o przeniesieniu napedu, tu mamy kilka kwestii. po pierwsze w TC4, przy silniku saturn 20T, byla odczuwalna sila wytwarzana przez walek, ktorego kierunek obrotu jest prostopadly, a nie rownolegly do osi modelu. nie wiem czy to wina konkretnego modelu, mozliwe, ale u mnie nie dalo sie wytrymowac modelu tak, by jadac z gazem na maxa i bez gazu, ale z duza predkoscia, jechal tak samo idealnie prosto. zawsze go znosilo..
po drugie jesli chodzi o naped, to kamien ktory dostanie sie w zebatki przy walku (co czasem tez sie zdarza) od razu je wyszczerbia, natomiast miekkiemu w porownaniu do zebatek paskowi raczej nic sie nie stanie i bez problemu ogladajac model po biegu usuniesz kamyk, bez koniecznosci wymiany czesci. w TC4 zebatki wymienialem z 4 razy w ciagu 4 sezonow. w TC5 tylko raz, jeden pasek, bo przykleilem go przypadkiem kropelka do zebatki.
po trzecie natomiast, moim zdaniem porownujac konkretnie te 2 modele, TC4 mialo mniejsze opory toczenia, bo zbyt mocno napiete paski w TC5 (nawet przy najlzejszym ustawieniu) jednak stawiaja jakis opor, wiekszy napewno niz w xrayu czy tamiyi.

jesli chodzi o ustawienia, to nie wiem czy z racji wiekszego doswiadczenia, czy tez modelu, ale latwiej mi idzie z TC5 niz z TC4. nawet gdy "umialem" juz TC4 podczas ktoregos juz z rzedu sezonu, zjezdzalem na treningach przy samych ustawieniach pare dobrych pakietow.

poza tym mialem powazne problemy z temperatura silnika, ktory w TC4 jest dosc mocno obudowany. 90 stopni dla saturna bylo niestety norma, co odbijalo sie na jego osiagach i zywotnosci. w TC5 problem zupelnie znika.

sa jeszcze z pozoru mniej wazne, ale jednak istotne kwestie. w TC4 wiekszosc srubek byla na klucz 1/16 cala, w TC5 na 5/64. niby roznica mala, ale w TC5 jeszcze nie ukrecilem ani jednej, natomiast w TC4 (mialem zestaw tuningowych alumiowych srub) nie raz mialem przypadek, ze srube z wyrobiona glowka musialem odkrecac, przyklejajac srubokret kropelka. bardzo wkurzajace :)
to samo tyczy sie gwintow w ,plastikowym, TC4. czesto sie wyrabialy i poprawialem je rowniez klejem, badz kupowalem nowa czesc. w ,aluminiowym, TC5 jeszcze nie ukrecilem zadnego gwintu.

tyle ode mnie, jesli cos jeszcze sobie przypomne napewno napisze, bo niestety nie wszystkie posty w tym temacie traktuja stricte o roznicach miedzy TC4 a TC5 ;)


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 9:04 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 23, 2007 9:59 pm
Posty: 3870
Lokalizacja: Bdg
To prawda, czuć że silnik jest wzdłużnie, mimo wyważenia statycznego dynamicznie model robi się niewyważony.

_________________
5 P's of Racing: Perfect Preparation Prevents Poor Performance


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pt wrz 25, 2009 9:42 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
ano i trzeba limitować moc na starcie bo bardzo myszkuje. A przegrane starty na zawodach, ech...

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 26, 2009 12:59 pm 
Offline

Dołączył(a): Wt mar 07, 2006 7:38 pm
Posty: 5261
Do kolegi Lutyńskiego:Widzisz wypowiedż zawodnika.Konkretne stwierdzenia bez teorii przeliczanej na procenty....Dwa lata jazdy dały Dawidowi jednak szkołę....
Zawsze sport jest wykładnią dla Kowalskiego ,a nie odwrotnie.

_________________
O organizatorach PMMS RC IPN nie ma nic do powiedzenia...


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 26, 2009 7:39 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): N wrz 23, 2007 9:59 pm
Posty: 3870
Lokalizacja: Bdg
Dały szkołę i potwierdziły większość z naszych spostrzeżeń z użytkowania obu modeli.
Dla mnie wykładnią jest wiedza praktyczna. Nie teoretyzowanie. Może dlatego że nie nazywam się Kowalski ;)
Dawid udzielił cennych informacji, bo miał/ma oba modele. Tak jak i Robert. Korci mnie pytanie czy Ty i Michał je mieliście?
BTW-rozumiem szczere ideologiczne starania Michała i chwała mu za to, lecz należy również zrozumieć zimny obiektywizm Roberta.

_________________
5 P's of Racing: Perfect Preparation Prevents Poor Performance


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: So wrz 26, 2009 9:48 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
Czyli jak Dawid powie to samo co ja albo Adrian to jest to słuszne, jak któryś z nas to napisze to jest to teoretyzowanie.
Ale modele TC4 mamy/mieliśmy Dawid, Adrian, Ja. Dawid serwisował dwie TC4, Adrian jedną, ja trzy TC4/TC4FT, ale to Zaremba wie lepiej jak się nim jeździ jak się go ustawia i jak się sprawuje ten model.... hmmm.

Ale co ciekawe to co piszę Adrian, Dawid, ja, potwierdzone jest przez setki użytkowników TC4 na kilkunastu zagranicznych forach... co ciekawe zgadzamy się... niezależnie od naszego statusu, punktujemy te same słabe strony modelu.

Jak napisze to Zaremba to jest to wyrocznia..., mimo że to nie będzie na temat i nie będzie poparte własnym doświadczeniem i jest to często antyteza.... hmmm. Gdzie się kupuje taką licencję na przekonanie o własnej nieomylności?

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 28, 2009 12:25 am 
Offline

Dołączył(a): N lip 09, 2006 3:11 pm
Posty: 933
Lokalizacja: Łódź- Łódź 37 lat
Z małym opóźnieniem...


Dawid pokazał, że wiedza praktyczna jest nieoceniona i po prostu bezwiednie przytaknął na to co napisałem kilka postów wyżej, że zawody uczą.

Co do pytań kolegów, odnośnie posiadania modeli to ja zaczynałem od TC4. Nie używałem go długo bo chyba dwa sezony halowe- bez spektakularnych sukcesów, części uwag Dawida nie doświadczyłem, część tak. TC5 nie używałem, ale miałem do testów do artykułu w RC Przeglądzie.

Kol. Adrianie. Bardzo dobrze, że wyciągasz wnioski z dialogu z LOK- mam nadzieję, że jak coraz większa ilość modelarzy widzisz "betonizację" organizacji. Szkoda, że nie jeździsz na zawody, bo LOK nie ma tu nic do tego- to ludzie kreują atmosferę, nie LOK. Głupota innych nie przeszkadza mi w startach. Do dziś wspominam swoje pierwsze zawody w Kłodzku, gdzie z ciekawości wybrałem się na "zebranie" z przedstawicielami LOK gdzie dowiedziałem się, że do komisji modelarstwa kołowego zostali MIANOWANI panowie matukin i (nie pamiętam kto drugi), choć powinno odbyć się głosowanie. I się odbyło. Na pięć miejsc, dwa mianowania i trzy wątpliwe głosowania. do tego usłyszałem, że jestem zbyt nowy i nie powinienem zabierać głosu bo sie nie znam. Chodziło o sposób organizacji MP gdzie było wyraźnie powiedziane, że to Organizator musi wystąpić do Loku o prawo organizacji imprezy!!!!! Ja na to, czy klient do sklepu, czy sklep do klienta. I niech się nie dziwią, że nikt nie ma pojęcia o tym hobby skoro w żaden sposób impreza rangi Mistrzostw nie jest nigdzie reklamowana ani nagłaśniana. Wtedy to Pan Ciećwierz przylał mi ruzgą na goły tyłek wypowiadając słowa przytaczane wyżej i temat zszedł na manowce.

Kolego KIT (hmmm... jak ten skrót wyjaśnić, nasuwa mi się coś ale...) Dla Twojej informacji. TEN ZAREMBA pomógł swoją wiedzą większej ilości modelarzy niż ty masz TC4, Zaremba ma wiedzę, której można pozazdrościć i cieszyć się, że takie osoby dzielą się nią z innymi, wspierają ich sprzętowo i merytorycznie. ZAREMBA ma dużą wiedzę teoretyczną na temat TC4, bo gdy zaczynałem jak większość, przyjeżdżając na zawody z kuferkiem i czterema śrubokrętami, wspólnie z Filipem uczyli mnie obsługi modelu i pokazywali jak jeździć TC4 (klnąć pewnie pod nosem, że ciągle mam jakiś problem...). nikt nie przekazał mi takiej wiedzy odnośnie elektryków co ZAREMBA.

Acha. I BTW. Sam sadzisz jakieś farmazony o kulturze i tonie wypowiedzi, dąsasz się jak gęś, choć tak na prawdę to, moim zdaniem, jesteś kreatorem ostrego tonu w tym temacie, i prawdopodobnej rezygnacji |Matrixa, bo do czasu twojej wypowiedzi nikt na nikogo się złościł. a w swoim ostatnim poście pokazujesz, że może i Grześ opuścił wieś, ale wieś Grzesia nie... Pamiętaj, że świat nie kończy się na czubkach naszych nosów, a ogólne zasady współżycia społecznego zezwalają na krytykę, z którą można polemizować w dowolny sposób. Wyższość TC5 udowodniona. Po wypowiedzi Dawida.

Proponuję skończyć dyskusję, gdyż zainteresowany "przyszły modelarz" dzięki m.in. Twoim wypowiedziom właśnie pędzi po centrum Tarnowa na swoim skuterze zastanawiając się jak to jest ścigać się modelem...

Proponuję zamknąć temat.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
PostNapisane: Pn wrz 28, 2009 8:11 am 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
Michał nie zwalaj winy za swój ostry ton i nagonkę, na innych. To czym kolega Matrix będzie jeździł to jego sprawa i jego decyzja. Czy jest taka czy inna, należy ją uszanować. Ma takie same prawo do pełnej informacji jak każdy.

Dwa lata Michał w modelach to epoka. W tym czasie wiele się zmienia. Ale koszty startów w zawodach nie, aż tak bardzo, może byś napisał koledze Matrix, jak wygląda typowy sezon od tej strony, skoro uważasz, że budżet jest czynnikiem krytycznym.

Co do dąsania Michał... widzę, że znów próbujesz personalizować rozmowę zamiast trzymać się merytoryki. Przypomnę wątek dotyczy czy TC4 jest dobrym i optymalnym wyborem do klasy 540 czy może warto zdecydować się na jego następcę TC5 i czy mając na uwadze optymalizację wydatków w ujęciu 1-2 sezonów lepiej kupić TC4 nowe, TC5 nowe, czy poszukać TC5 używane. Stąd porównanie modeli i ich wad i zalet.
Zasługi i osiągnięcia poszczególnych osób nie są tematem tego wątku. Tematem pobocznym może być ich znajomość modelu TC4 i TC5 i praktyczne doświadczenie z jego użytkowania, a nie to kto komu pomógł jak ten niewiele wiedział kilka lat temu.

Co do kreowania ostrego tonu Michał... Ja rozumiem, że okazując innym brak szacunku graniczący z pogardą możesz się rozczarować, gdy zamiast iść do kącika, bronią swojego zdania. No ale to należy brać pod uwagę zaczynając rozmowę zwrotami typu: masz problemy z czytaniem ze zrozumiem, itp. Spróbuj w realnym życiu tak się odezwać do osoby którą słabo znasz i poobserwuj jaki klimat zbudowałeś... a potem walnij jej mowę że zaostrza dyskusję i coś niecoś o zasadach współżycia. Podziel się na forum jakie były rezultaty.

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 49 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4  Następna strona

Teraz jest Cz cze 04, 2026 5:42 pm


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL