|
Impuls prądowy podawany jest dłużej na daną fazę, może też ulec zmianie jego przesunięcie wzg. punktu przejścia przez zero pola mgt mierzone na wolnej fazie przez regulator (innymi słowy działa dłużej - przez większą cześć obrotu i jest przesunięty w fazie). Dłuższy impuls daje większą energię wpompowaną w silnik, zaś szczególnie w końcu zakresu gdzie osie rotor pracuje na skraju pola wytwarzanego przez stojan, sprawność maleje dramatycznie).
Oczywisty i mierzalny jest zysk na obrotach, czy jest na mocy odbieranej trudno powiedzieć, na pewno gdy silnik jest dociążony wysokim przełożeniem to jest on wątpliwy (wręcz może przynieść odwrotny efekt). Zwiększa się za to jego dynamika wkręcania się na obroty.
Zawsze spada sprawność i zawsze rośnie prąd jałowy.
Raczej nie maleje cooging, to dla mnie nowa informacja, chętnie bym zobaczył na czym oparta.
W praktyce by uzyskać optymalne rezultaty przesunięcie impulsu oraz jego czas trwania powinnien być uzależniony od aktualnych obrotów, dynamiki zmian pozycji cyngla, poboru prądu, oraz nachylenia krzywej będącej wykresem BEMF mierzonego na wolnej fazie a pokazującej chwilową dynamikę zmian obrotów silnika. Coś takiego też już wymyślono i nazywa się to dynamic timing i to jest warte stosowania, bo silnik potrafi być nawet chłodniejszy jak się tego używa i płynniej ruszać. Wtedy kształt krzywej sygnału BEMF porównywalny jest z informacją od sensorów kiedy nastąpiło przejście przez zero, co szczególnie może okazać się przydatne w bardzo niskim zakresie obrotów.
Równocześnie jeśli procesor regulatora analizuje tylko nachylenie krzywej zaś sensor zajmuję się detekcją zera, w górnym zakresie obrotów to odciąża się procesor regulatora i ten może się zająć optymalizacją właśnie timingu (choć i tak śmiem twierdzić, że jest to realizowane matrycowo, a nie w formie obliczeń w czasie rzeczywistym).
Jako ciekawostkę można przytoczyć przykład, że topowe regulatory lotnicze CC jak analizują ramkę z prędkością 250Hz (sygnał sterujący podawany z żyro na ten przykład) to przy wyższych obrotach silnika jest on wyraźnie cieplejszy - właśnie daje o sobie znać niedostateczna moc obliczeniowa procka. Problem znany i opisany prze Patricka. Czyli jak widać nie można go zaniedbać.
Ciekawe czy w naszym przypadku silnik kręcący się 60krpm sterowany sanwą FSS i zwykłą sanwą (200 vs 60Hz) też się będzie różnił temperaturą.
_________________ Pozdrawiam Serdecznie,
Robert
|