Temat na trochę podupadł... upik
Pierwszy cieplejszy dzień 2009 roku, słońce, lekki wiatr - postanowiłem udać się z Xutem na ulicę, przy okazji testując nowy SB. Truggy trochę się na nim przesuwał (za mało ustawień

) ale daje radę spokojnie odpalić, jeśli ktoś wie w jakim model ma być położeniu. Leje wahę, pyk pyk, odpalił po kilku suwach. Krótka rozgrzewka, zaoranie trawnika przed domem i na pobliski trawnik/chodnik. Całkiem fajnie się dzidowało na prostych, ale niestety, oczarowany mocą silnika 4.0ccm Gs R25MT (przemalowany Sh 25) zapomniałem o słupie który stał za mną. Za późno hamowałem, w czym hamulce ustawione bardziej na tylną oś wcale nie pomogły, szedł już lekko bokiem. Przednie koło szczęśliwie ominęło słupek, tylne prawe tyle szczęścia już nie miało. Obróciło modelem w płaszczyźnie poziomej, po czym po próbie ruszenia okazało się, że plastikowe mocowanie tylnych wahaczy poszło w drzazgi

Jedną spinkę również gdzieś wywiało.
http://www.garnek.pl/matuff/4680245Uderzenie było pokaźne, wahacz nosi ślady ostrej krawędzi płyty podwozia, buda zaś dziurę/wybrzuszenie którą wykonała wieżyczka amortyzatorów.
Zdarzenie odbyło się przy dość dużej prędkości, uszkodzeniu uległa jedna z części, które już po zakupie modelu skazałem na wymiane, oczywiście po uprzednim zakończeniu ich żywota, jutro (oby) z modele.sklep wyleci do mnie mocowanie alu cnc 7075
Innych ofiar nie było. Na szczęście
Świetny początek tygodnia

EDIT:
http://www.garnek.pl/matuff/4694316/kryzys-zakonczony 