Łukasz Sabat napisał(a):
Lechu
W naszych przepisach mamy punkt 3.49 mówiący o falstartach w eliminacjach. Nic nie ma mowy o falstartach w finałach. Uważam, że należałoby to dopracować. Tak np. jak w biegach lekkoatletycznych - pierwszy falstart bez konsekwencji - powtórzenie biegu, każdy następny falstart dyskwalifikacja zawodnika, który go popełnia...
Pozdrawiam
Jan Sabat
Janek cieszę się że poruszyłeś ten temat obnażając kolejny idioytczny i kretyński zapis w Naszych przepisach.Każdy wie (a może nie),że w eliminacjach ,poszczególny zawodnik uruchamia sam dla siebie pomiar czasu.Hasło start podane przez sędziego nie ma wpływu na wynik.A więc jaka może być mowa o falstarcie przy indywidualnej jeżdzie na czas i własnym uruchomieniu pomiaru czasu.Tu chodzi tylko o to,żeby wszyscy mniejwięcej wystartowali równo.
Co innego jest w finale .Pierwszy zawodnik uruchamia pomiar czasu dla wszystkich.
Co do słuszności przepisu nie wypowiadam się,ale jeśli sędzia najpierw wygłasza płomienną mowę o tym przepisie (przed finałami) a za chwilę ma głęboko w D.... Swoje słowa,to mi się taki sędzia nie podoba i nie chcę ,żeby decydował.Gdyby zaistniała sytuacja,że bieg potoczyłby się ,można by było zwalić na to że nie zauważył,ale jeśli powtarza się procedurę startową to dowodzi o wystąpieniu powodu.
Ja napisałem ,że może to nie wpłynęło by na wyniki,ale było by dowodem szacunku dla pozostałych i dowodem,że przepisy dotyczą też tych dobrych.
Ps.Gdyby nie było przemówienia sędziego przed,sprawa nie wyglądała by tak kompromitująco...