Witam
Chciałem podzielić się swoją opinią o modelu HPI Savage 4.6 RTR. Być może pomoże to komuś kto planuje zakupić ten model, lub też zachęci do jakiejś dyskusji w tym wątku, chętnie poczytam i powymieniam się doświadczeniami... Więc zamieszczam to w dziale jak zacząć (bo do innych nie mam dostępu :-/)
Na wstępie dodam, że mam 24 lata i nie mam doświadczenia z modelami, wszystko czego się dowiedziałem było (prawie) przy okazji tego modelu. A było to tak...
Pewnego razu na allegro zawędrowałem w kategorię z modelami RC i pod działaniem chwili zapału zakupiem chyba najtańszy możliwy model spalinowy – Nitrotek Bug Crusher. Na tym modeliku się podszkoliłem, trochę zapoznałem z zasadą działania tych modeli itp... I rozochoczony na coś lepszego zacząłem szukać czegoś porządnego a nie najtańszego na czym mógłbym już zostać na stałe i w co mógłbym zainwestować swój czas w przyszłości no i oczywiście pieniądze... Nitrotek został sprzedany na allegro we w miarę dobrej cenie a suma pozyskana zasiliła budżet na porządny model...
Padło na HPI Savage 4.6 RTR (nie czułem się na siłach, żeby własnoręcznie składać model SS mimo, że jest opłacalny i ma fajne bajery w standardzie np opony dirt bonz i alu wydech... A szkoda, teraz już wiem, że poradziłbym sobie ze złożeniem), zakupiłem na allegro w dosyć dobrej cenie 1175zł zestaw RTR, zestaw oczywiście nowy i kompletny jak od producenta. Myślałem też nad Revo, nie powiem, ma kilka fajnych bajerów w standardzie ale ostatecznie stanęło na HPI (argumenty za i przeciw revo sobie daruję bo nie o tym chciałem tu napisać). Model dotarł następnego dnia po zakupie... Po wyjęciu do z pudełka myślałem, że się przewrócę z szoku, model jest ogromny, ciężki i prezentuje się niesamowicie, w ogóle nie ma co porównywać z Nitrotekiem w skali 1:10, savem można po nim po prostu przejechać

Do tego zakupiłem pakiet Camelion do rota wraz z ładowarką (po najtańszych kosztach), grzałkę miałem już swoją, paliwo i może jeszcze coś, już nie pamiętam.
Obecnie, po trochę ponad miesiącu model ma przejechane równe 5l paliwo BB 20% więc mogę się już nieco wypowiedzieć na jego temat...
No i tak, osobiście nie rozumiem ludzi narzekających na ten model, że się psuje i takie tam inne bzdety... Wydaje mi się, że dużo jednak zależy od tego jak traktuje się model, ja swojego jakoś wybitnie nie męczę i jeżdżę typowo rekreacyjnie. Przez te 5l nie stało się z nim absolutnie nic. Docieranie przeprowadziłem sam (a byłem w tym zielony, ale jestem człowiekiem myślącym i umiem czytać i słuchać instrukcji) na targowisku zgodnie z instrukcją z dvd hpi, nie dysponuję termometrem (którego zresztą nadal nie mam, ale kiedyś na pewno kupię, ale raczej dopiero z następnym silnikiem a to za wiele litrów jeszcze...). Uważam, że model ustawiłem dobrze, ma dosyć mocy, żeby przy ruszaniu przewrócić sie na plecy, nie gaśnie nie prycha, z rury zawsze wydobywa się fioletowy dymek, jeździ się bardzo miło. Może ze 2 jazdy (poza docieraniem) były po ulicy (nie polecam na standardowych oponach bo ścierają się, szczególnie narożniki od skrętów, na asfalt koniecznie oponki on road), reszta w terenie, teren umiarkowany, trawa i piasek, pod górkę i z górki, małe ilości skakania, prawie zerowe zresztą. O model dosyć dbam, nie trzaskam nim o drzewa i nie skaczę na 3m w górę, służy mi do rekreacyjnej jazdy w weekendy, ale w czajnik trochę dostaje, no wiadomo, wywrotki, dachowania itp oczywiście się zdarzają. Uważam, że model jest na prawdę bardzo wytrzymały i wyrozumiały dla nie wprawionego kierowcy, jak na razie poza dziurą w karoserii (powstałą na drodze, przetarła się podczas dachowania) nic się nie urwało i nie popsuło.
Dodam jeszcze, że niczego nie smarowałem ani nie konserwowałem, jedyna kosmetyka to czyszczenie modelu z kurzu i brudu oraz zalanie ARO, przez ten czas 3 razy wyczyściłem filtr powietrza. Ostatnio przy okazji zakładania biegu wstecznego rozebrałem model na na prawdę drobne kawałki i wszystko jest ok, dyferki, zębatki w skrzyni w stanie bdb, żaden ząbek nie był wyłamany, łożyska z tego co widziałem nadal toczą się dobrze więc są całe...
Co na razie zrobiłem z modelem:
- dołożyłem filtr paliwa HPI (purple), to chyba podstawa a tanie bo koło 20zł (ale do baku nie dostaje mi się żaden syf bo po 5 litrach rozkręciłem go i na sitku nie było nic a nic). No i ma ładny kolor
- dołożona osłona baku paliwa Atomic (purple), może nie jest niezbędna, ale widzę na niej kilka śladów po kamieniach więc bak faktycznie jest narażony na różne udary... Raz przyjęła na siebie spory kawałek cegły który był niewidoczny w trawie, powstało na niej nawet wgniecenie, nie wiem czy gdyby jej nie było bak by wytrzymał. Kosztowała 65zł, i wygląda bardzo ładnie, nie żałuję
- założyłem aluminiową, purpurową rurę wydechową (purple) + fioletowa gumka łącząca kolektor z wydechem, wygląda zabójczo, model chodzi trochę inaczej, chyba fajniejszy dźwięk wydaje.. No kwestia gustu. Tutaj pojawił mi się problem, model jak się zagrzeje zaczyna dziwnie chodzić, chyba muszę od nowa podregulować, ale czy to możliwe, że po zmianie wydechu zmienia się charakterystyka pracy silnika?? Zauważyłem, że alu rura jest bardzo gorąca, o wiele cieplejsza niż ten standardowy wydech z nie wiem czego zrobiony. Ma ktoś jakieś sugestie? (a i rura kosztowała 100zł + dumka chyba 10zł)
- założyłem guzik do bezpiecznego wyłączania silnika, koszt koło 15zł a silnik się nie zalewa podczas zatykania ręką tłumika...
- zamontowany bieg wsteczny (reverse module + mixer), z czasem dokupię apkę i odbiornik 3 kanałowy, żeby podczas stania na górce i trzymania modelu na hamulcu nie wrzucał się wsteczny... To akurat jest denerwujące, ale sam wsteczny się przydaje w trudniejszych sytuacjach. Wsteczny założyłem sam z instrukcją w ręku, zajęło mi to sporo czasu i miałem pewne problemy, ale jestem z siebie dumny bo udało się i działa

Koszt reversu to 100zł, mikser na allegro za 50zł a serwo mam to co było standardowo na gazie/hamulcu (HPI SF-1, słabe, ale do tego nie potrzeba silniejszego), wszystko gra i buczy
- serwo skrętu HITEC HS-645MG (9kg/6V), zauważalna różnica podczas skręcania, szczególnie przy wyższych prędkościach niż spacerowa...

Promień skrętu się znacznie zmniejszył. Uważam, że jak na serwo za 115zł powinno być nieco szybsze, ale nadrabia siłą więc jestem ogólnie zadowolony...
- serwo gaz-hamulec: HPI SF-2 (pierwotnie było to serwo skrętu), po zamianie na nie i dobrym ustawieniu hamulca koła blokują się nawet na drodze asfaltowej

Model hamuje jak szalony, na prawdę bez porównania... Mam te standardowe 2 tarcze z włókna szklanego (takie pomarańczowe), ale myślę nad zmianą na stalowe, z tym, że nie wiem czy to mi coś da? W zasadzie i tak już jest bardzo dobrze... Nawet za dobrze bo przy hamowaniu model wywala się przez przód
- pakiet odbiornika 6v 1400mAh, kupiłem na allegro za 30zł do tego jakaś heblowata ładowarka co bębni do pełna w niego aż 17h, ale ja mam cały tydzień na naładowanie aku bo śmigam tylko w weekend wiec mi to nie przeszkadza, serwa na 6v chodzą o niebo lepiej niż na 4,8v. W nadajniku mam 8 x aku Pentagram 2600 i ładowarkę do nich też pentagram, 4 aku ładuje jakieś 3h czyli 8 sztuk 6h, mi wystarcza.
- zmieniona rurka anteny odbiornika na kolorową, dokładnie różową

Fajnie wygląda, 4 sztuki różnokolorowe kosztowały 10zł
I NARAZIE TYLE
W najbliższych planach mam ustabilizować bardziej model poprzez zakup opon Dirt Bonz XS oraz felg „6 SPOKE WHEEL BLACK CHROME (83X56MM/2PCS)”, chyba kupię też odbrobinkę miękciejsze sprężyny, powinno to dać jakieś skutki?? Proszę o wypowiedzi!!
Wady jakie moim zdaniem posiada model:
- od wibracji wypadła mi jedna śrubka, już na docieraniu, chyba z613, końcówka ramy, niedaleko silnika, od strony wydechu, kupiłem następne, podkleiłem za pomocą THREAD LOCK (Z159), po 4 litrach wypadła znowu
- Jest trochę przewrotny, ale to jest do rozwiązania z czasem (kilka linijek wyżej o tym pisałem)
- jak dla mnie trochę mały zasięg radia (raz próbowałem na pełnowymiarowym boisku i brakowało zasięgu tuż za połową terenu)
No, trochę się tu wypociłem, mam nadzieję, że ktoś pociągnie tu coś dalej

Pozdrawiam właścicieli Sava i innych modeli też
