Wyjaśnienie
Ponieważ na stronie ATA nieznana nikomu osoba z Wrocławia o nicku „Cegieł” w Swojej ocenie zawodów napisała”
Cegieł napisał(a):
Cyt. I na koniec przykry zgrzyt - tatuś czołowego zawodnika (z Wrocławia - aż przykro) w klasie Spec rzucił się podczas jednego z biegów eliminacyjnych do sędziego głównego obserwującego bieg ze słowami nienadającymi się do publicznego powtórzenia - podziwiam jedynie opanowanie sędziego - a wszystko było widać i słychać z podestu zawodników.
A jak dobrze pamiętamy Tarnów, tenże tatuś "wyprowadzony" został z obiektu sportowego, ponieważ o własnych siłach nie był w stanie.
I jeszcze jedno - najwyższa pora zmienić wykładzinę - jest dziurawa jak sito, a łaty z taśmy przeszkadzają modelom klas Modified i Spec „
Pragnę wyjaśnić.
Zdarzenie w Tarnowie miało miejsce faktycznie.W związku z tym pragnę
przeprosić wszystkich ,których Swoim zachowaniem uraziłem.Jest mi przykro i wstyd,choć tz.dolegliwości filipińskie „przytrafiały się nie takim malutkim ludkom jak ja.Jeszcze raz serdecznie przepraszam.
Co do Lubawy to sytuacja jaką przedstawił „Cegieł”wyglądała zupełnie inaczej.
Pan Jan Matukin na moją uwagę co do żle rozstawionego serwisu zareagował w sposób jakiego się nie spodziewałem.Były tam słowa wulgarne określające jaki jest jego stosunek do tej kwestii .Stwierdził,że jest to sprawa zawodników,że ja tradycyjnie cyt.wylewam kubeł czegoś tam...”Dalej dyskusja potoczyła się w kierunku takim,że skoro sędzia główny bierze pieniądze za prowadzenie to jest odpowiedzialny za całokształt imprezy,za wpadki sędziów i nieprawidłowe zachowania zawodników.I tu padło stwierdzenie że zawodnicy nie słuchają.Ja stwierdziłem fakt braku autorytetu.Reakcją Jana Matukina było przypomnienie sytuacji z Tarnowa oraz pomówienie mojej osoby,że jakoby w Warszawie tuż przed powrotem do domu byłem pijany.To zdenerwowało mnie bardzo,dla sprowokowania mnie kilkakrotnie to powtórzył i odszedł.Ja uległem prowokacji i zareagowałem agresywnie,za co przepraszam przypadkowych świadków.
Co do autorytetów to Pan Jan Matukin wielokrotnie dewaluował Swój ,choćby powszechnie znana sytuacja z Rzeszowa czy niedyspozycje głosowe na wielu zawodach ...
Za pomocą „Cegły”(osovba ta specjalnie zalogowała się na forum ATA) chciał aby temat mojej osoby zaistniał medialnie.Poniekąd jestem mu wdzięczny ponieważ dało mi to odwagę przeżycia swoistego katarzis
.Co do osoby Jana Matukina moje zdanie się nie zmienia ,jest osobą nie wnoszącą nic pozytywnego dla środowiska.