Wiktor Sułek napisał(a):
Wiesz co, zmią zawsze trudniej odpalić spalinke - szczególnie szarpanka

Czemu tak sądzisz?
Mnie silnik odpala tak samo jak jest lato albo jesień czyli przy zakresie temperatur od 0 stopni do 25 i więcej
To kwestia regulacji, doboru świecy i sposobu zapalania.
Nie rozumiem po co producenci montują takie badziewia jakimi są pompki do pompowania paliwa, albo każą paliwo pompować przez zatkanie wydechu.
Ja silnika nigdy tak nie będę zapalał, tylko poprzez zassanie przez wał, i to daje moim zdaniem najlepszy rezultat, bo chwilkę pokręcę rotem jak mam palcem przytkany gaźnik i paliwo jest już w gaźniku, potem grzałka, roto, trochę gazu i zapala po mniej więcej 2-3 sekundach, a często szybciej.
A nie że 10 sekund muszę nakręcić żeby paliwo w ogóle doszło do gaźnika, a potem drugie tyle żeby silnik w ogóle zaskoczył.
Tak samo dla porównania, musiałem odpalać sava kolegi tym "cudowną" pompką i kręcę i kręcę i kręcę i lipa. Zapalił dopiero po kilkunastu sekundach. Niestety nie mogłem zdjąć filtra i zapalić "normalnie" przez zassanie, tylko musiałem się męczyć jak to zwykle fabryka każe w kazaniu instrukcyjnym. To na dodatek odbywało się w ciemnościach i nic praktycznie nie widziałem (tylko oświetlenie na ulicy)
Ja osobiście nie polecam "fabrycznego lub instrukcyjnego sposobu zapalania", męczy on nie tylko roto (naszą rękę w przypadku szarpanki), ale także silnik, i ogólnie wkurza jak model nie zapala
