Piotr Łękarski napisał(a):
(...)
ktory system jest precyzyjniejszy??
na ten temat toczą uczone spory tęgie umysły elektroniczne na wielu forach modelarskich - czytałem do pewnego momentu jedną z takich dyskusji na RCZ, w której zwolennicy silników bezsensorowych odpierali ataki zwolenników silników sensorowych odnośnie dokładności pomiaru położenia wirnika. Dyskusja weszła na takie wyżyny, że, nie będąc elektronikiem, nie byłem w stanie za nią nadążać. O ile dobrze zapamiętałem z tej dyskusji, w regulatorach Castle Creations położenie wirnika jest próbkowane z częstotliwością, bodajże, 200 kHz. Czyli, przy założeniu, że zasilamy silnik o kV 7700 napięciem 7,2 V, to podczas jednego obrotu wirnika, jego położenie jest monitorowane 216 razy - czyli częściej niż co 2 stopnie (należy pamiętać, że próbkowanie położenia wirnika nie służy regulatorowi do stwierdzenia gdzie znajduje się wirnik, a jedynie do korygowania tego, co wyliczył kalkulator). Wydaje się, że taka częstotliwość próbkowania powinna w zupełności wystarczyć. Swoją drogą, ciekawe jaką częstotliwość próbkowania mają silniki/regulatory sensorowe?
Cytuj:
(...)bo jesli idzie o awaryjnosc to mysle ze bezsensorowy.
w sumie jak czegos nie ma to sie nie moze popsuc:)
całkiem sensowny tok rozumowania... dodam, że silniki/regulatory CC, o których wiem co nieco i których używam, są wyjątkowo idioto-odporne - widziałem pojedyncze posty dotyczące regulatorów, które miały być "walnięte" od nowości, widziałem posty dotyczące problemów z programowaniem, ale nie widziałem żadnych, absolutnie ŻADNYCH skarg użytkowników dotyczących trwałości czy awaryjności Mamby Max...