Po pierwsze widze ze kyosho jest w wersji spirit a to dobrze poniewaz ma zamontowany regulator oraz kevlarowa rame oraz kilka zmian w samej konstrukcji ( mowiac prosto versja 2.0
Sam miałem dylemat zastanawiając się co kupić ale powiem teraz czemu nie wziełem kyosho
- skręt jest wciaz zle rozwiązany i jest rzecza która pada jako pierwsza ( szczegolnie z bezszczotka ) na kilku zagranicznych forach mozna sobie zobaczyc za to jak szybko i łatwo da sie go "usprawnić"
- tylko jedno przełożenie 21.71:1 e-maxx ma 2 - 28.9:1 (1st), 17.9:1 (2nd)
- regiel w emaxxie to dzielo novaka o reglu kyosho nie potrafie nic powiedziec
- kyosho nie ma osłoniętych zębatek co moim zdaniem jest po prostu nieporozumieniem
- o ile sztywne mosty sa super do crawlingu to nie nadaja sie na szybka jazde w terenie kazde spotkanie z wiekszym kamieniem dziura korzeniem konczy sie obroceniem modelu e maxx na miekkim zawieszeniu wild bez problemu daje sobie z tym rade
- praktycznie zero tuningu do kyosho nawet na e bayu
- kyosho jest o okolo 600 g ciezsze
pozatym z kyosho napewno nie ma apratury a co za tym idzie serwa pewnie tez wiec to dodatkowy wydatek
co do zalet to napewno wheele bar kevlarowa rama oraz pudelko na elektronike
p.s. patrząc na przełożenie kyosho oraz to ze jest cięższy a silnika sa praktycznie takie same ( 550 19 zwoi okolo 23 k obrotow jałowo ) zastanawiam sie jak oni osiągneli te 55 km/h gdy e-maxx na 16 ogniwach osiaga 30 mil/h czyli 48 km/h