Adam13 napisał(a):
i niech nikt nie mówi że nie ma pieniędzy na startowe - jeśli się jeździ w kilku klasach to wszystkie modele kosztują i to nie mało i każde hobby pochłania konkretne kwoty i trzeba się z tym liczyć a nie narzekać że się nie ma.
Słuchaj, nie twoja sprawa czy mam na startowe czy nie mam a może mam ale nie lubię bezsensownie wydawać pieniędzy, ok ?
Teraz podam przykład, nie wiem czy zrozumiesz o co chodzi ale zaryzykuję. Na ostatnich zawodach HPI w klasie E18T/MT startowało 4 młodzików (<15 lat). ,Wszyscy oni zapłacili po 40zł startowego. Jeden z nich nie wystartował w ani jednym biegu bo miał problemy sprzętowe, które objawiły się dopiero na zawodach (zakłócenia) i nie dało się nic z tym zrobić. Dla młodego chłopaka jakby nie patrzeć to kwota 40zł jest duża a do tego okazało się, że pieniądze zostały wyrzucone w błoto. Z kolei mój syn, były to jego pierwsze zawody, również zapłacił(em) 40zł. Nie przejechał do końca ani jednego biegu gdyż brak wprawy powodował ciągłe kolizje i uszkodzenia modelu. Była to dla niego (dla mnie) dość kosztowna lekcja. I co, dalej uważasz, że równe traktowanie młodzika i seniora w kwestii opłat zachęci niedoświadczonych młodzików do startów ?
Kwestia startu w kilku klasach. Osobiście jadę na zawody żeby się najeździć a nie przesiedzieć w boksie czekając na swoją kolej. Start w jednej klasie mnie nie rajcuje, zwykle startuję w trzech klasach dzięki czemu przez cały czas trwania zawodów mam co robić. Dlatego będę wybierał zawody gdzie opłata startowa jest niezależna od ilości klas wedle zasady "skoro nie ma różnicy to po co przepłacać" i jeszcze raz powtarzam, nic ci do tego jak wydaję swoje pieniądze.
Kwestia jakości zawodów. Za 40zł startowego od klasy (są to najdroższe zawody w Polsce) spodziewałbym się wysokiego poziomu organizacyjnego. Niestety na ostatnich zawodach HPI opóźnienia, kłopoty z pchełkami, "nieobecność" sędziego były na porządku dziennym. Nie życzę ci abyś po dwóch minutach usłyszał komunikat, że pchełka ci nie liczy, mimo iż przed startem podłączenie pchełki było sprawdzone. Sędzia w zasadzie podawał tylko co jakiś czas ilośc okrążeń i od wielkiego dzwonu dał komuś ostrzeżenie za skrócenie trasy ale za utrudnianie dublowania już nie jak i za powodowanie kolizji. A wszystko to za najwyższą cenę w Polsce.
Kwestia nagród. Na zawodach zająłem pierwsze miejsce i otrzymałem nagrodę w postaci modelu. Oczywiście jestem zadowolony z nagrody ale jest to swego rodzaju ewenement. Zasadą w cyklu HPI jest to, że nagrody dostają tylko zawodnicy jeżdżący modelami HPI/HB/LRP. Ja jeździłem Xrayem i gdyby nie zniesienie tego ograniczenia w klasie E18T/MT nie dostałbym nagrody, nikt by nie dostał bo nikt nie jachał modelem HPI/HB/LRP. Nie wiem jak będzie z nagrodami w ceklu elektrycznym ale myślę, że wyjątków nie będzie. Może się więc zdarzyć, startując w trzech klasach, płacąc wysokie startowe, hipotetycznie zajmując pierwsze miejsca we wszystkich klasach nagrody nie dostanę bo będę jeździł niepoprawnymi politycznie modelami. Nagrody dostaną inni (hipotetycznie nawet zawodnicy z końca stawki) a ja swoim startowym niejako w części ufunduję te nagrody. To wolę już jechać na zawody gdzie nagród nie ma ale jest mniejsze startowe. I nie jest to kwestia czy mam czy nie mam na startowe, jest kwestia racjonalnego wydania pieniędzy.
[/url]