Na pierwszy ogień koniecznie łożyska.
Potem można pokusić się o lepszy silnik, a co za tym idzie prawdopodobnie regulator.
Następnie mocniejszy silnik. Serwo również.
Potem modyfikacja zawieszenia, najczęściej założenie dłuższych amorów i przeróbka ich mocowania.
A dalej zostają przeróbki własnoręczne oraz dość szeroki wybór tuningu alu.
Jeżdżę takim i muszę przyznać, że mimo, że nie jest to model z najwyższej półki, dostarcza niesamowitych wrażeń z jazdy i, co najważniejsze chyba, sporego doświadczenia modelarskiego.
Podsumowując, polecałbym na początek.
_________________
Savage SS 4.6 (wreszcie na chodzie!) ==>> Savage X SS
Piszę poprawnie po polsku