jesli chodzi o zuzycie paliwa przez silniki stosowane w savage'ach to nie jest ono wcale takie duze... wychodzi niecaly litr na godzine przy nonstop ostrym lojeniu sprzeta...
kwestia stylu jazdy, regulacji, przelozen w napedzie, dobrania swiecy... jezdzac na "cieplej" swiecy gdy na dworze jest goraco sami powodujemy zwiekszone zapotrzebowanie na paliwo... wartosc cieplna swiecy ma kolosalny wplyw na osiagi i spalanie... dodatkowo jezdzac na duzym "przelaniu" meczymy caly uklad korbowo-tlokowy...
dochodzi jeszcze kwestia samego uszczelnienia silnika... jezeli coraz bardziej poci sie silnik w okolicy przedniego lozyska wiecej paliwa idzie w gwizdek... dodatkowo trzeba pamietac o oringu, ktory uszczelnia walek rozruchowy, w pokrywie skrzyni korbowej (fabryczne silniki .21, .25 i inne z oneway'em na wierzchu).. w fabrycznych silnikach .21 i .25 trzeba zastosowac lozysko 607 2RS (podwojnie kryte)... wewnetrzna oslonka nie zaszkodzi lozysku gdyz nie jest to uszczelnienie cisnieniowe, zawsze troche mieszanki do niego sie dostanie i smarowanie bedzie zapewnione... zwiekszy sie za to "cenna" kompresja w karterze co ulatwi przeplukiwanie...
pod PKIN'em w ten straszliwy upal na eliminacjach S25 nie zuzyl wiecej jak 5mm przed laczeniem polowek zbiornika w czasie 5min wyscigu i rozgrzewki przed nim... temperatura nie byla wieksza jak 125st C... swieca R6.... wychodzi niecale 100cc paliwa... przez dwa dni zawodow przepalilem niecaly litr paliwa.... teoretycznie przy dotankowaniu po rozgrzewce pod korek przed samym startem do 10min biegow finalowych moglbym jechac bez dolewania w pit-stopie... ale wolalem nie ryzykowac...
pozdrawiam