Wzdychając nad małą popularnością elektrycznych off-roadów, zastanawiam się czy mozliwe jest, aby kiedyś na zawodach pojawiły sie elektryczne stadium/racing trucki. Zaznaczam, ze nie chodzi mi o zawody elektrycznych monsterów (e-maxx, e-zilla) - taki
temat był juz niedawno wałkowany. Chodzi mi modele typu RC10T4 czy XXX-T.
Czytając przepisy ET-10 nie widzę niczego, co czyniłoby te klasę specyficzną dla baggusów. Jedynym, co wyklucza trucki jest szerokośc i rozstaw kół nie mieszczące sie w regulaminowych wymiarach (a może coś przeoczyłem?).
Z kolei w przepisach ROAR jest wraźny podział na buggy i truck, w szczególnosci w klasie dla buggusów nie mozna miec karoserii typu truck (jest to explicite napisane). Jest natomiast osobna klasa dla trucków.
Do pełnych przepisów EFRA nie udało mi sie dotrzec.
Chiałbym zapytac osoby mające lepsze rozeznanie w temacie jak to jest na swiecie w praktyce - czy trucki rzeczywiście maja odrębne klasy czy moze ściagają sie z buggusam? Czy trucki sa bardziej/mniej popularne (na zawodach) od buggy? Dlaczego nie ma ich na zawodach w Polsce - czy nie ma klasy, bo nie ma chetnych, czy tez nie ma chętnych, bo nie ma klasy?