Forum serwisu RC AUTO
  * RC AUTO    * e-mail do ADMINA    * FAQ    * Szukaj   * Użytkownicy
* Zaloguj   * Zarejestruj
Teraz jest Pt cze 05, 2026 5:45 am

Teraz jest Pt cze 05, 2026 5:45 am




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona
Autor
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 08, 2006 10:19 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam


Jaki system kontroli naładowania Peak czy temperatura?

Jaki byłby wynik porównania 2 takich samych aku ładowanych
na temperature: jeden z wentylatorem a drugi bez.
Jaka byłaby róznica wyładowanej pojemności ?

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 10, 2006 8:57 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam

„Wildflyer metoda”
Przedstawiam dla ciekawskich wstęp do tej metody. Przeprowadzona ona została przez niemieckiego modelarza / lotnika.
Jak z każdej innej metody można coś z niej zastosować.


Wstęp do opracowania o „Wildflyer metodzie”
Metoda ta nie jest niczym innym jak zastosowaniem znanego wszystkim pajączka. Różnica polega na tym, iż w tym wypadku „pajączek“ został wlutowany na stałe w zestaw akumulatorów.
Autor metody przeprowadził szereg eksperymentów na zestawie akumulatorów GP330-SCHR z definiowaną pojemnością 3300mAh. Przed testem zmierzona pojemność akumulatorów wynosiła ok. 2,0 Ah. Rezultatem przeprowadzenia obsługi na podstawie metody „Wildflyer“ było uzyskanie przez akumulatory sprawności porównywalnej z nowymi przy jednoczesnym wzroście napięcia.
".......W zestawie16 aku, z powodu błędnej obsługi wytworzył sie duży „memory efekt“. Przy pełnym naładowaniu, 5 celi były ekstremalnie gorące a pozostałe lekko ciepłe. Podobny efekt był po rozładowaniu, 5 celi parzące a reszta lekko ciepłe. Po rozlutowaniu zestawu 16-tu akumulatorów i ich pojedynczego ładowania i rozładowania stwierdziłem, ze te 5 akumulatorów mają ok 2000mAh a pozostałe ok. 2500mAh. Wynik ten zaskoczył mnie, jedne z lepszych, droższych aku nie wytrzymały nawet całego sezonu. Szukając porady zadzwoniłem do firmy “Hopf” (specjalizuje sie w selekcjonowanych aku), po przedstawieniu problemu uzyskałem odpowiedź-porade: „aku nie sa równo naładowane, dlatego nie uzyskują całkowitej pojemności. W celu “uzdrowienia” moich aku należy je przez 2 dni ładować prądem 400mA, co spowoduje że wszystkie cele będą naładowane na takim samym poziomie i pozwoli to na wykożystanie ich maksymalnej pojemności”. Powiedziane - zrobione ... przez 2 dni ładowalem moje aku prądem 400mA, nastepnie rozładowalem i …. znowu tylko 2000mAh, a wiec żadna poprawa i rozwiazanie mojego problemu. Metoda “Hopf” zawiodła, tylko zmarnowany czas. Zaczałem dzwonić po różnych sklepach i dystrybutorach, wszędzie otrzymywałem odpowiedź: “wymienić aku, przecież jest to znane, że NiMh aku nie należa do dlugożywotnych ( kompletna bzdura !!!... ale o tym później…. ). W końcu zadzwoniłem do Schulze Elektronik, mój problem przedstawiłem i ktoś znał temat. Potwierdzono mi ze NiMh aku moga mieć „memory efekt“ i jak mogę się tego pozbyć. Powinienem przez noc każda z cel osobno rozładować za pomoca diody i opornika. Nastepnie naładować. Proces powtarzać, tak dlugo aż akumulatory będą w pełni sprawne. Powiedziane – zrobione … po 8 dniach i 8 cyklach moje akumulatory oddały gigantyczne 2900mAh. No nareszcie coś ! Ale czego sami fachowcy z Schulza nie wiedzieli że nie długi czas ładowania, a długi czas rozładowania minimalnym prądem przywraca akumulatorom sprawność. A wiec po prostu rozładowanie aku za pomoca diody i opornika przez 4 dni wiecej skutkowało niz 8-mio krotne cykle ładowania, co ujawniło sie pózniej. Niesamowite – mam aku o oddawanej pojemnosci 2900mAh. Rekord ! Zacząłem wiec „metode Schulza“ dalej stosować, Diody odlutować, rozladować po starcia do 1V na cele, a poźniej do zamrazalnika (-20°C). Przed startami rozmroźić i naładować. Wszystko OK, ale po 10-ciu cyklach normalnej eksploatacji znowu tylko 2400mAh. Oznacza to, ze „metoda Schulza“ określa dobry kierunek, ale czegoś brakuje, tej „ostatniej kropki nad i“. Po 10-ciu cyklach znowu diody,oporniki, rozładować do 1V na cele, zamrazarka, ładowanie itd… dość!!!!!!! Przylutowałem więc diodę i opornik na stałe do aku. Opornik tak dobrany aby plynał prad 100mA (5 Ohm), i co się okazało że aku mają wiecej mocy niż kiedykolwiek wcześniej. Pojemność aku przysłowiowo wzrastała z dnia na dzień i wahała sie pomiędzy 3000 i 3050mAh nie ulegając obniżeniu podczas normalnej eksploatacji. Z rozładowań diodami byłem znany, ale jeszcze nikt nie zostawił diód na stałe na akumulatorach i tak długo testował. Nazwałem ta metodę „Wildflyer-Methode“ a aku serwicowane tą metodą „Wildflyer-Akkus“........"

UWAGA / zgodnie z danymi autora nie wszystkie aku nadają się do jej zastosowania.

Więcej info - http://www.wildflyer.de/nimh-akkus.htm

Czy ktoś takie coś stosował ???????

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Ostatnio edytowano N mar 12, 2006 2:24 pm przez Marek Gawel, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 10, 2006 9:45 pm 
Offline

Dołączył(a): So lis 26, 2005 6:56 pm
Posty: 3859
Lokalizacja: Warszawa
tak połowa latającej społeczności rc zanim zaczęli się bawić li-polami. Skutkuje w 60% przypadków.

_________________
Pozdrawiam Serdecznie,

Robert


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 10, 2006 10:08 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam
KiT napisał(a):
tak połowa latającej społeczności rc zanim zaczęli się bawić li-polami. Skutkuje w 60% przypadków.


Czy można gdzieś znaleźć jakieś dodatkowe dane, wyniki.
Tak mi się wydaje że jeszcze troche pobawimy się w NiCd i NiMh zanim w RC-auto zaczną sie Li-po .
Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Wt mar 14, 2006 10:09 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam !

Zapraszam do dalszej części metody "Wildflyer Akku" oraz naturalnie do dyskusji, wymiany spostrzeżeń i doświadczeń.


".........Problem „memory efekt“ przy NiMh celach

Gdy aku sa w ciagłej eksplatacji, ładowane, rozladowane a przede wszystkim gdy zostają do połowy rozładowane i przez dłuższy czas przechowywane w tym stanie, zmienia sie wewnetrzna struktura i aku traci znacznie na swojej pojemności i na tak zwanym „ciagu“ znanym przez modelarzy. Teza że NiMh aku nie dotyczy pojęcie „memory efekt“ jest niestety fałszywa! I obsługa polegajaca na tym, że aku przed przechowywaniem (przez dluższy czas) musza zostac do pełna naładowane a nastepnie przed użyciem doładowane jest błędem jakiego sam doświadczyłem. Jeżeli ktoś nie przeprowadził pełnych testow i plotkuje na temat tego co usłyszal gdzieś-kiedyś, lepiej żeby w przyszlości zamknął buzie, w temacie eksloatacji akumulatorów!

Wildflyer metoda – jako stałe zabezpieczenie przed memory efektem

W celu pozbycia się memory efektu akumulatory muszą przez pare dni pojedynczo i jednocześnie, za pomoca diody i opornika zostać rozładowane. Za pomocą diody 1N4001 oraz opornika 5 Ohm łączy się oba bieguny +/- w ten sposób aby akumulator zostal rozładowany. W tym przypadku dioda zabezpiecza akumulator przed rozładowaniem poniżej 0,7V. Nie jest to jednoznaczne z rozładowaniem aku za pomocą rozładowarki !!!
Za pomoca ładowarki/rozładowarki nie udaje sie usunąć struktury kryształów, odpowiedzialnej za „memory efekt“. Jedynym środkiem jest długotrwałe zastosowanie “diodowej metody”, przy czym potrzebne są kontakty (wyprowadzenie od każdego akumulatora). Metoda ta skutkuje najlepiej jeżeli diody i oporniki pozostają na zawsze wlutowane w zestawie. Jednym ze sposobów jest rozcięcie osłonki na akumulatorach i wlutowanie diody i opornika od celi do celi.
Określenie "Wildflyer Akku" – oznacza właśnie wlutowane na stale diody i oporniki co powoduje ciągłe, jednostajne rozładowanie ......"

Na podstawie - http://www.wildflyer.de/nimh-akkus.htm

Jeżeli uważacie te opracowanie za nudne i niepotrzebne, prosze o uwagi.
Zaoszczędze sobie pracy z dalszym przekładem.

Z góry dziękuje i pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 15, 2006 12:47 am 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 06, 2006 10:06 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Łódź
Śledzę ten post z uwagą. Jeśli możesz - kontynuuj przekład dalej. Sposób "pajączka" jest faktycznie znany w Polsce już od dawna, ale ciekaw jestem szczegółów.

_________________
Pozdrawiam TL-01B


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 15, 2006 9:20 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam

Chcialbym przedstawic zgodnie z opracowaniem autora, zalety metody
Wildflyer. Naturalnie sa i wady, ale o tym jezeli kogos ciekawi bedzie pozniej.

"........Zalety zestawu akumulatorowego Wildflyer

- Maksymalna pojemnosc, rowniez po wielu ladowaniach (poprzez kompletne i jednakowe rozladowanie wszystkich cel)

- Maksymalne napiecie. Wszystkie cele posiadaja dokladnie taki sam stan naladowania i pracuja rownomiernie, Silnik rozwija wieksze predkosci obrotowe ( przy 16 celach uzyskalem o 1,3 Volta wzost napiecia. Odpowiada to jakby jeszcze 1 dodatkowej celi.

- Wyraznie lepszy ciag az do wyczerpania akumulatorow. Przed zastosowaniem „Wildflye metody“ do okolo polowy pojemnosci aku silnik przekazywal dobra moc, po czym moglem jeszcze latac dalej z opadajaca moca. Teraz jest widoczna prawie stala wydajnosc do samego konca pojemnosci aku.

- W pelni bezproblemowa obsluga. Zadne ladowanie czy rozladowanie przed dluzszym przechowaniem, zadne chlodzenie czy tez cos podobnego. Przed uzyciem szybkie ladowanie, po uzyciu odstawic na bok, obojetnie czy w pelni rozladowane czy tez nie. (Niezgodnie z ogolnym mniemaniem, ze NiMH-aku zostana zniszczone gdy przez dluzszy czas beda przechowywane bez ladowania. W 4-ro miesiecznym tescie wlozylem 2 zestawy "Wildflyer aku" przechowywalem w lodowce, 1 zestaw w temperaturze pokojowej i jeszcze 1 ladowalem co tydzien zgodnie z zaleceniami. Po tescie nie stwierdzilem zadnych roznic w zestawach. Wszystkie mialy prawie identyczna pojemnosc ok. 3.0 Ah. W czasie testu stwierdzilem, ze napiecie na celach spadlo do okolo 0,3 Volta. Niemniej nie wplynelo to po 4-rech miesiacach w jakikolwiek sposob na jakosc akumulatorow. Oznacza to ze nie ma potrzeby "Wildflyer aku" w jakikolwiek specjalny sposob przechowywac.(Jest bardzo wazne, aby w przypadku rozladowywania diodami poczekac do calkowitego rozladowania co trwa dosc dlugo. Ale na koncu tj. Po ok. 2 dniach rozladowywania akumulatory sa w 100% jednakowe i najbardziej sprawne).

- Ladowanie szybkie, zaden problem (ja laduje moje akumulatory pradem 5A oraz 7A. Przez to ze wszystkie moje cele sa jednakowe, sa one rowniez w dokladnie takim samym czasie pelne. W zawiazku z tym nie wystepuje zjawisko zbednego przeladowania!! W swoich testach stwierdzilem iz powinno sie przedewszystkim stosowac system szybkiego ladowania.

- Najwyzsza zywotnosc zestawu akumulatorowego. (Wszystkie cele sa caly czas jednakowo ladowane i rozladowywane, osiagaja w czasie eksploatacji jednakowa temperature. Zadna z celi nie zostaje przeladowana, i wszystkie sa jednakowo rozladowana. Moj najstarszy zestaw 16-tu celi, ktory byl juz okolo 250 razy ladowany ma w efekcie koncowym prawie taka sama pojemnosc jak nowy zestaw ktorego ladowalem ok 20-tu razy.) ......"

Zgodnie z: http://www.wildflyer.de/nimh-akkus.htm

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 15, 2006 10:53 pm 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): Pn gru 19, 2005 8:28 pm
Posty: 160
Lokalizacja: ok. Wodzisławia Śl
Według mnie opracowanie tej metody jest swietne może Pan wżucic na serwer schemat blokowy jak podłączyć te diody z opornikami. i z tego co wyczytalem o ile sie nie myle diody i oporniki powinny być wlutowane na stale. nie zależnie czy ładujemy aku czy rozładowywujem.

_________________
Nie ważne kto czym jeździ, ważne jak jeździ.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Śr mar 15, 2006 11:09 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 06, 2006 10:06 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Łódź
Rozładowuje się nam sam, dzięki pajączkowi, właśnie. :)

_________________
Pozdrawiam TL-01B


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Cz mar 16, 2006 9:48 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam

staged napisał(a):
...wrzucic na serwer schemat blokowy jak podłączyć te diody z opornikami.....


Czy nie wystarczą bardzo dokładne zdjęcia -> zobacz -> http://www.wildflyer.de/nimh-akkus.htm

UWAGA!!!! - wszelkie dane podaje na podstawie opracowania. Nie testowałem tego sam.
Autor podaje nastepujace aku jako przetestowane>

GP330SCHR
Sanyo RC 1700
Sanyo RC 2400
Sanyo 1700NCR
Sanyo N500-AR
GP1100
KAN 650
Sanyo 1950 FAUP
GP 2200
KAN 1050

Podaje dalszą część tego interesującego opracowania.

".......Wady metody Wildflyer
- dluzszy czas ladowania, zwiazany z przeplywem pradu przez diody i oporniki w czasie ladowania.
- ciagly cykl rozladowania (przez „pajaczek“ plynie stale prad, ktorego wielkosc jest zalezna od zastosowanych opornikow. Najlepiej jest aku natychmiast po ladowaniu uzyc do jazdy.
- minimalnie powiekszona waga, (znaczace moze w modelarstwie lotniczym).


Wildflyer metoda – bardzo tania i dla kazdego wykonalna
Metoda ta jest supertania. Do kazdej celi potrzeba 1 diode np. 1N4001 oraz opornik, np. 5 Ohm i opakowanie termokurczliwe, jezeli ktos chce swoje aku znowu zapakowac. Kazdy ktory wie z ktorej strony lutownica jest goraca moze to sam zrobic. Nie zawsze selekcjonowane aku sa najlepsze, o wiele wazniejsze jest w jaki sposob obsluguje sie aku...."

W dalszych częściach tego opracowania podam skrótowo opisane doświadczenia i podstawowe dane.
Powód - temat ten to prawie 38 stron maszynopisu.

Dla czytających po niemiecku polecam dyskusje na stronie niemieckiego FORUM, jest to 40 stron rzeczowej, popartej ciagłymi doświadczeniami dyskusji (aż miło czytać).

Link zamieszczony na koncu oryginalnego opracowania

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: Pt mar 17, 2006 10:54 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam ponownie!

.... dalsza czesc metody.....

"......Przygotowanie Wildflyer aku przed zawodami
Na kilka dni przed zawodami (należy to wyliczyć) aku szybko naładować i zostawić. Przez diody aku ulegnie powolnemu (bardzo ważne), całkowitemu rozładowaniu. Bezpośrednio przed startem naładować i na gorących ( dosłownie) wystartować. Ciąg i obroty do ostatniej chwili !
Dla kogo jest ta metoda celowa w zastosowaniu ?
Dla każdego ! Zawodniczo czy hobby, każdy potrzebuje pełnosprawne aku o maksymalnej 100% pojemności !

Moje stanowisko testowe:

Używam ładowarkę Simprop IntelliControl, miernik "unitest" który przy rozładowaniu każdą sekunde i natężenie prądu przekazuje do PC, opornik mocy (żarówki samochodowe połączone równolegle) obciążające akumulator prądem 45Amper. To wszystko jest niesamowicie gorące - 800Watt !! Lepiej nie patrzyć bezpośrednio.

Jak testuje ?

Aku ładuje prądem 5A, i natychmiast po tym podłanczam do opornika/żarówek. Rozładowuje aku do 0,9Volta na cele. Po czym następuje graficzne przedstawienie wyników na PC.
Jak długo trwa odnowienie aku ?
Zależy głównie od Memory efektu. W przypadku wypływu gazu lub elektrolitu, akumulator nigdy nie powróci do dawnej sprawności. Przy moich 2 letnich fałszywie obsługiwanych aku, poprawa nastąpiła dopiero po 5ciu tygodniach. Ale jest to wszystko jedno Wildflyer aku regenerują się samodzielnie, bez jakichkolwiek dodatkowych czynności. Nie przeszkadza to w niczym aby w każdej chwili wzkożystać aku w czasie zawodów.

Uwagi z zastosowania metody Wildflyer

Na moich 4 zestawach aku od roku mam wlutowane diody i oiporniki 5Ohm. Do dnia dzisiejszego stwierdziłem wzrost sprawności, z czego wynika, że zastosowanie Wildflyer metody nie wpłyneło ujemnie na stan akumulatorów. Moje doświadczenia opierają się głównie na GP330SCHR celach. Mój diagram ukazuje wykresy:
1* u góry GP330SCHR, fabrycznie nowe, selekcjonowane przez HOPF
2* na dole moje stare 16 celi, po 3 latach używania i okło 250 cykli ładowania. (test przeprowadził niezależnie Gerd Giese (www.elektromodellflug.de)
Po porównaniu nie widać zbyt dużej różnicy. Moje stare aku są jeszcze w pełni sprawne!!! ...."

Cdn ....

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: So mar 18, 2006 9:31 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Witam.

Cd. Wildflyer metody

".....Ogólne zalecenia
- W czasie ładowania aku nie mogą być niczym zakryte czy zasłonięte. Nie ładować aku w systemie piętrowym – cele będące w środku nagrzewają się szybciej, przez co zostają też szybciej wyłanczane nie bedac w pelni naladowane.
- Po ladowaniu zawsze kazda z celi dotykowo skontrolowac na temperature.
- Aku ladowac tylko szybko ( ja stosuje 5 lub 7 Amper). Normalne ladowanie wplywa negatywnie na wydajnosc aku. Twierdzenie iz normalne ladowanie poprawia i stabilizuje aku jest calkowicie bledne.
- Przechowywanie akumulatorow w lodowce nie szkodzi, lecz w wypadku Wildflyer aku jest to calkowicie bezcelowe.
- Standartowa obsluga: aku naladowac, jechac, rozladowac standartowo na rozladowarce, ostudzic, znowu ladowac itd...... Jezeli ktos chce moze uzyc do studzenia wentylatora.
- Kupno aku: nie musza byc te z najwyzszej polki, wystarczaja te solidne, sprawdzone.
- Aku ladowac za pomoca programu-NiCd, uniknie sie w ten sposob uciazliwego przedwczesnego wylanczania. W przypadku wylaczenia, gdy aku nie sa jeszcze cieple – po prostu dalej ladowac.
- W przypadku starych aku, uzyskanie pelnej sprawnosci nastepuje po paru tygodniach, nalezy uzbroic sie w cierpliwosc. Ale aku beda jak nowe.
- Najprostszym sposobem stwierdzenia memory efektu w aku jest jazda duza predkoscia, Jezeli po pewnym czasie zauwazy sie cos w rodzaju schodowego opadania sprawnosci (predkosci), oznacza to iz jedno z aku jest wczesniej rozladowane – memory efekt ( zalecilbym w tym momencie przerwanie jazdy aby aku nie uleglo uszkodzeniu). Oznacza to iz jest najwyzsza pora zastosowac Wildflyer metode.
- Metode mozna takze zastosowac dla aku w nadajniku oraz w odbiorniku ( jezeli ktos takie stosuje). W tym przypadku nie nalezy wlutowywac diod i opornikow, tylko przeprowadzic to za pomoca „pajączka”

Wykonanie zestawu "Wildflyer aku"

Czesci
Na cele 1 dioda typ "1N4001" (do nabycia np. u CONRAD-a, art: 16221377 ) i opornik 5 Ohm (CONRAD: Metallfilm 0,6W 5,1 Ohm art: 41794777 )

Czy mozna stosowac inne oporniki ?
Tak. Prad rozladowania przy oporniku 5 Ohm wynosi ok125 mA na godzine. Dane orientacyjne pradu rozladowania: -1 Ohm ok. 500mA, - 2,5 Ohm ok. 250mA, - 5 Ohm ok. 125mA, - 10 Ohm ok. 60mA i przy 15 Ohm ok. 40mA. Nalezy uwzglednic, iz wyzszy opor tym dluzszy czas rozladowania, co w praktyce nie jest zbytnio celowe.

cdn.....

Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 19, 2006 10:20 pm 
Offline

Dołączył(a): N paź 16, 2005 10:43 pm
Posty: 130
Lokalizacja: Traiskirchen
Cdn....

"......Wykonanie:

Diody i oporniki mozna wlutowac takze w gotowy zestaw, usuwajac troche oslony lutuje sie od obudowy do obudowy a w ostatnim pomiedzy obudowa a biegunem „+“. Wykonac to jest najlepiej mocna lutownica np. (800W-błąd / sorry) prawidlowo 80W, krotkie nagrzewanie. Po przylutowaniu akumulatory zostawic tak na kilka dni.

Pierwsze ladowanie

Po odlezeniu przez aku swojego czasu tj. 3-5 dni akumulatory naladowac. Ladowanie pradem 5 Amper, sprawdzajac dotykowo caly czas roznice temperatur pomiedzy poszczegolnymi celami. Po zakonczeniu ladowania wszystkie cele powinny byc jednakowo gorace. W przypadku za wczesnego wylaczenia sie procesu ladowania, ponownie ladowac. Jezeli jakiekolwiek cele w czasie ladowania sa bardzo gorace, byc moze powodem tego jest zle wykonany lut opornikow i diod– sprawdzic, poprawic lutowanie, akumulatory znowu zostawic na pare dni i ponownie ladowac. Po tym zabiegu sprawnosc aku wzrosnie, zauwazycie to od razu w czasie jazdy.

Wykonanie stanowiska testowego ?
Pomijam, ….

Aku GP330SCH !!!

Istnieja dwa modele GP330, a wiec "GP330SCH" oraz "GP330SCHR" !! Tylko "GP330SCHR" jest naprawde mocna cela napieciowo oraz w pojemnosci!!!


Podsumowanie:

Wildflyer metoda w innych akumulatorach ?
Do teraz zostaly przeprowadzone testy na KAN1050, RC2000, RC2400, Twicell 750, GP1800/2000, RC1700, NCR1700 z pozytywnym wynikiem. Informuje iz testy te zostaly przeprowadzone przez innych modelarzy.

Cele z wlutowanym opornikiem bez diody ?

Ja uwazam ze nie jest to dobre ! W moich doswiadczeniach z aku i opornikami stwierdzilem ze cele takie po pewnym czasie tracily na swojej sprawnosci. Polecam wlutowanie opornika i diody. Istnieje zdanie, ze „cele NiCd mozna rozladowac do 0V na dluzszy czas“ , ale istnieje tez zdanie ,ze „ NiMh nie posiadaja memory efektu…?????“

Wildflyer metoda przy nowych aku ?

Kto posiada nowe aku moim zdaniem nie powinien od razu stosowac Wildflyer metody. Aku na poczatku posiadaja duza „moc“. Po pewnym czasie mozna sprobowac zastosowac Wildflyer metode, i w przypadku stwierdzenia „slabniecia“ aku nalezy ja przerwac. W moim przypadku przy zastosowaniu tej metody na akumulatorach GP330SCHR uzyskalem nieoczekiwanie bardzo dobre wyniki. Ale nie jest moim celem aby Wildflyer metoda zniszczyla komus akumulatory, i kazdy ktory ja zastosuje zrobi to na swoja odpowiedzialnosc......."

Jeszcze raz i juz nie będę więcej "nudził"

Pozdrawiam



Pozdrawiam

_________________
---mag---
możesz robić co chcesz,
ale jeżeli coś robisz to zrób to dobrze


Ostatnio edytowano Śr mar 22, 2006 8:10 pm przez Marek Gawel, łącznie edytowano 1 raz

Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 19, 2006 11:31 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt lis 05, 2004 10:06 pm
Posty: 2469
Lokalizacja: Wa-Wa Auto: Xray m18 i TLT-1 Trial
hej to teraz mam pytanie a raczej prośbę o podsumowanie tego wszytkiego:

czy jeśli wlutowałbym te siosy i oporniki na stałe to mam rozumieć że mogę z nimi jeżdzić ładować a takrze rozładowywać ładowarką ?? cxzy może trzeba nimi tylko rozładować i odlutować bo się już pogóbiłem ;]

_________________
SPRZEDAM M18T/MT rtr. Na bezszczotce!
Info na Maila Kruszu@gmail.com <- rzadko bywam na forum, więc wolno odpisuję na PW.


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
 Tytuł:
PostNapisane: N mar 19, 2006 11:47 pm 
Offline

Dołączył(a): Pt sty 06, 2006 10:06 pm
Posty: 23
Lokalizacja: Łódź
Wlutowujesz raz na wieki. Układ pajączka nie przeszkadza w rozładowywaniu pakietu zarówno w modelu, jak i w rozładowywarce.

_________________
Pozdrawiam TL-01B


Góra
 Zobacz profil Wyślij prywatną wiadomość  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 82 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następna strona

Teraz jest Pt cze 05, 2026 5:45 am


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Bing [Bot] i 0 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów

Szukaj:
Powered by phpBB® Forum Software © phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL