_marcin_ napisał(a):
no dobra... ale zmatoniową bude chyba znowu trzeba wyczyścić?? żeby te wszystkie starte paprochy usunąć... czy ktoś mogłbym podać linki do dwóch czarnych karoseri tylko że jedna byłą wczesniej matowiona, a druga nie... ale i tak ja się boję takiego zabiegu nam do niego pewne wątpliwości... na pewno po zmatowieniu otrzymana barwa jhest trochę inna... a co z miejscami które mocniej zmatowiliśmy?? a co miejscami których nie zmatowilismy, bo nie można się tam dostać... jak na razie widze więcej przeciw niż za... czy specjalny lakier naniesiony na niezmatowaną karoserię będzie miał dużo m,nijeszą wytrzymałośc niż położony na zmatowioną... nie sądze by byłą to aż tak znacząca róznica...
Dla niedowiarkow podawalem juz kiedys adresy karoserii zmatowionej przed malowaniem. Dla przypomnienia:
http://www.rccars.balta.pl/forum/album_page.php?pic_id=815
http://www.rccars.balta.pl/forum/album_page.php?pic_id=814
Oczywiscie należy zmatowic rownomiernie i zmatowic a nie podrapac.
Nie ma takich miejsc gdzie nie mozna sie dostac. Jesli nie wierzycie zapytajcie budujacych modele w butelkach.
Ciekawy jestem skad takie przekonanie, ze istnieje specjalna farba do leksanu. Zalatnuje mi to podatnoscia na marketing bullshit. Co do roznicy w trzymaniu sie farby na pewno wypowiedzieliby sie lakiernicy. Wszystko matuja mimo, ze ich pojazdy nie przechodza takich katuszy a w dodatku farba jest na koniec wypalana