danteforum napisał(a):
no właśnie a dlaczego nitro on-r nie ejst popularne?
Na ile taki akumulatorek starcza? Mi się zawsze wydawała, że im dalej się idzie w modele rc tym bardziej zmienia się je z elektryków na coraz lepsze spaliny a teraz czytam że tak do końca nie jest...
Nie lepiej zalać i śmigać ile się chce? Akumulatorki ma się z 3 padną i koniec zabawy... chociaż może własnie o to chodzi. O to że zabawa ile wlezie jest z spaliną a na zawodach wiedza ile potrzebują prądu że tak się wyrażę no i to im wystarczy...
Kiedyś tak było - baterie były mało wydajne (nicd albo kwasowe) a szczotkowe silniki dużo słabsze niż silniki nitro.
Teraz jeden pakiet wystarczy na minimum kilkanaście - kilkadziesiąt minut zabawy. Trzy pakiety i masz godzinę albo dwie jeżdżenia co mi w zupełności wystarcza.
Silniki nitro nie są tak bezobsługowe jak te na benzynę - praktycznie za każdym razem musisz ustawiać je do warunków pogodowych. Więc z tym "lać i jeździć" to nie tak do końca.
Ja przesiadłem się z nitro na elektryczne bo:
1. Czyszczenie modeli nitro. Paliwo nitro jest tłuste i po wymieszaniu z piaskiem... No cóż, jak ktoś mieszka w mieszkaniu to nie jest fajne do czyszczenia

2. Eskapady z modelem nitro to też cała wyprawa. Bierzesz butelkę z paliwem, grzałkę, klucze i śrubokręty, termometr, rotostart (chyba że masz szarpankę). W przypadku elektryka jedyne co musisz zabrać to ewentualnie drugi pakiet na zmianę...
3. Nie mogłem w domu ustawić modelu tak żeby pojechać gdzieś i jeździć. Z wiadomych przyczyn silniki nitro trzeba dostrajać na zewnątrz. W przypadku elektryka mogę wszystko przetestować zanim się gdzieś wybiorę i dzięki temu wyjście godzinkę jazdy to jest godzina jazdy a nie 40 minut ustawiania i 20 minut jazdy (no może nie zawsze, ale czasem i tak bywa)
4. Moc i Moment.
5. Ekologia... hahaha, żartuję
