Witam,
Dzisiejszy dzień i chyba naprawdę wiosenna aura nastroiły mnie do zweryfikowania mojego dotychczasowego postępowania w kontaktach z szacownym stowarzyszeniem LOK i jego przyjaciółmi oraz przyszłych zamierzeń w kwestii działlności w sferze modelarstwa kołowego.
Niniejszym chciałbym przeprosić:
- za wielokrotne i uporczywe deprecjonowanie działań stowarzyszenia LOK na rzecz rozwoju modelarstwa w całym zakresie, a w szczególności modelarstwa kołowego. Po głębokim zastanowieniu doszedłem do wniosku, że ojcowska piecza LOK'u nad modelarstwem kołowym pozwoliła uchronić tę dyscyplinę sportu przed całkowitym upadkiem.
- za poddawanie w wątpliwość niebagatelnej roli, jaką miało, ma i długo powinno mieć do spełnienia stowarzyszenie LOK w kwestii trudnych działań zmierzających do konsolidacji i współpracy całego środowiska,
- za niezauważanie ciężkiej pracy pracowników stowarzyszenia LOK wkładanej w rozwój modelarstwa kołowego, zdobywanie zaplecza finansowego, organizację rywalizacji sportowej na naprawdę wysokim poziomie, tworzenie atmosfery wzajemnego poszanowania i ogólnej zgody całego środowiska.
- za rozpowszechnianie opinii, jakoby stowarzyszenie LOK przejadało środki publiczne, przeznaczane na rozwój modelarstwa, na cele swoje oraz osób zaprzyjaźnionych. Ku mojemu ogromnemu żalowi, wygłaszając te opinie nie wziąłem pod uwagę faktu, że te środki mogły stanowić tylko minimalne zadośćuczynienie, za poświęcony czas i wkład pracy.
Niniejszym chciałbym złożyć deklarację działania zgodnego z zamierzeniami i planami stowarzyszenia LOK, doceniając jednocześnie bogate doświadczenie osób z tym stowarzyszeniem związanych oraz będąc pełnym podziwu dla ich wizji rozwoju modelarstwa kołowego. Uznaję również przewodnią rolę LOK'u i osób z nim współpracujących i obiecuję dołożyć wszelkich starań aby nikt nigdy nie odważył się na działania przeszkadzające temu stowarzyszeniu realizować swoje szczytne cele dla wspólnego dobra modelarzy kołowych.
W imieniu własnym oraz modelarzy kołowych z Dolnego Śląska proszę wszystkich o pójście za naszym przykładem i podjęcie wszelkich działań dążących do współpracy ze stowarzyszenim LOK. takie pojednawcze działania obserwujemy już na forum KMK, czego koronnym elementem jest wyciągnięta w geście pojednawczym ręka Pana Jacka Żurka w kwestii wspólnej z LOK'iem organizacji Mistrzostw Polski modeli Off-Road elektrycznych. Ten niezwykły gest dobrej woli powinien być wzorem postępowania dla wszystkich, którym dobro modelarstwa kołowego leży na sercu. Gorąco sekundujemy tej pięknej inicjatywie.
Na koniec w imieniu własnym pragnę przeprosić osoby, które mogłem urazić osobiście swoimi niewybrednymi komentarzami na forum i przekazać ukłony:
- Panu Zbigniewowi Ciećwierzowi, zasłużonemu działaczowi, którego gruntowne wykształcenie i doświadczenie predystynuje wprost do pełnienia funkcji menedżerskich w sporcie
- Panu Tadeuszowi Bernademu, zasłużonemu jak wyżej, który swoim zaangażowaniem w pracach komisji daje bezprzykładny wzór działalności na rzecz rozwoju modelarstwa i nie zważając na głosy krytyki realizuje z żelazną konsekwencją wizje stowarzyszenia LOK, a wszystko to społecznie, nie będąc nawet członkiem tego stowarzyszenia,
- Panu Jankowi Matukinowi, działaczowi z 30-letnim stażem, który cały rok, nie zważając na odległości do przebycia, taszcząc ze sobą urządzenie AMBrc podróżuje po całej Polsce i z wielkim zaangażowaniem i wykorzystując swoją głęboką wiedzę sędziuje wszelkie możliwe zawody. Wiemy wszyscy, jak ta praca jest ciężka, niewdzięczna i frustrująca. Wszelkie plotki o Pana niegodnym sędziego zachowaniu traktować będę jako nieuprawnione insynuacje, a jeżeli sam będę ich świadkiem obiecują przymknąć oko i złożyć to na karb niezwykłego stresu, który jako brzemię, w imię wyższych idei nosi Pan z własnej i nieprzymuszonej woli na swoich barkach
Największe ukłony (ryję po prostu nosem o ziemię) składam w kierunku osoby, bez której nasi polscy zawodnicy nie mogliby zaistnieć na arenie miedzynarodowej i skazani byliby na marną egzystencję w swoim zaścianku - Panu Jackowi Ochocińskiemu. Bez Twojego Jacku zaangażowania, poświęconego czasu i heroicznej walki o miejsca dla naszej, polskiej ekipy, a przede wszystkim bez Twojej żelaznej konsekwencji w działaniu modelarstwo polskie mogłoby zniknąć z mapy Europy. Jestem przekonany, że środowisko doceni właściwie Twoje działania na arenie międzynarodowej i wybierze Cię w nadchodzących wyborach swoim dożywotnim członkiem !!!
Jeżeli kogoś pominąłem lub domagałby się specjalnych względów proszę o informację, taki dzień nie zdaża sie dwa razy (w roku

)