Witam!
Od ponad roku ciesze się swoim savage'm 4.6 choć nie ukrywam ze często się psuje.
Czasami pójdzie wałek, wahacz a nawet raz skrzynia się zepsuła.
Ale teraz mam inny problem.
Pewnego dnia siewca mi się przepaliła a ze mam także savage 25 to wziąłem od tego modelu świecę (również R5) i nie było żadnych problemów.
Po 3-4 dniach jazdy zauważyłem ze roto mi coś nie kreci (tłok nie chciał zbytnio pracować) chociaż był poprzedniego dnia ładowany. Trochę mnie to zaniepokoiło ale jak odkręciłem świecę jednak wszystko było ok.
Żeby odpalił musiałem odkręcić świecę do połowy bo inaczej tłok zawadzał i nie dało rady go odpalić.
Któregoś dnia zgubiłem R5 ( nie była ona do końca wkręcona

)
Jak by ktoś wiedział dlaczego przy dokręconej świecy nie chce odpalić ( a nawet kręcić tłok) to niech pisze
