Dziś po raz pierwszy spróbowałem nieco podriftować

Okleiłem koła mojej TA-03F taśmą izolacyjną (dwie warstwy) i udałem się na parking pod marketem. W nocy padał deszcz więc asfalt był jeszcze trochę mokry. pojeździłem z pół godziny i oto moje spostrzeżenia. Przede wszystkim oklejanie kół taśmą to zabawa na krótką metę, po pół godzinie na kołach zostały śladowe ilości taśmy. Jazda bardzo przypominała mi poruszanie się prawdziwym samochodem po oblodzonej drodze jednak w przypadku RC jazda była dużo bardziej kontrolowalna nie mówiąc już o bezpieczeństwie

Wprowadzenie TA w wersji F czyli silnikiem umieszczonym z przodu w boczny poślizg jest dziecinnie łatwe, wystarczy gwałtownie puścić gaz i leciutko skręcić koła i już jedziemy bokiem. Ze skrętem nie można przesadzić bo lekki tył samochodu natychmiast wyrywa się do przodu i kręcimy bączka zamiast płynąć. Na początku za bardzo kontrowałem skrętem i płynięcie szybko kończyło się skrętem w stronę kontry, później już troszkę wyczułem o co chodzi. Kontrolowania poślizgu gazem na razie nie próbowałem. Zastanawiam się jak osiągnąć efekt jazdy ślizgiem bocznym ale po linii prostej bo jak na razie to tylko łuki mi wychodzą, jest w ogóle możliwa długotrwała jazda bokiem po linii prostej ? No bo z fizycznego punktu widzenia chyba nie za bardzo bo koła musiałyby być ustawione równolegle do kierunku przesuwania ale wtedy auto się obróci, dobrze myślę ?