Byc moze tym co napisze ponizej wyjme trupa z szafy ale niestety takie sa moje odczucia po kilkunastoletniej przerwie i kambeku do modelarstwa
Sklepy w Warszawie to kompromitacja branzy. Tak naprawde sklep jest tylko jeden - ten na Bitwy Warszawskiej. Reszta chcialaby wygladac profesjonalnie ale chyba nawet sobie sprawy nie zdaje ze wygladaja jak cieniasy. Najgorsza strona warszawskich sklepow modelarskich jest obsluga i zaopatrzenie - czyli sprawy dosyc kluczowe . Jezeli chodzi o obsluge to ciekawa prawidlowoscia jest to, ze we wszystkich sklepach im personel jest nizszego szczebla tym bardziej jest zainteresowany klientem.
Jak ktos wczesniej slusznie napisal o sklepie na Bitwy szef interesuje sie wszystkim tylko nie klientem. Mysle ze to wynika z wady, ze koles rzeczywiscie kocha grzebac sie w modelarstwie przez co sama sprzedaz, zainteresowanie sie problemami klientow jest jakby poza nim i jego pasja. Pracownicy natomiast sa przyjemni i mili w kontaktach. Wada jest to ze wszyscy w tym sklepie maja tendencje do wciskania kitu o super jakosci posiadanego wlasnie towaru. Moze to taka polityka sklepu? Czesto sie zdarza , ze przecietne lub sredniej jakosci podzespoly sa wychwalane (bo akurat sa na magazynie). Ceny sa wysokie ale ...w porownaniu z reszta to naprawde na poziomie. Duzym plusem placowki na Bitwy jest to ze kiedy sie do nich przyjdzie z konkretnym zamowieniem potrafia zalatwic prawie wszystko - jak nie sprowadza to dorobia.
Riku - To co podaje na stronie to ma w magazynie tyle tylko ze to nie jest tak naprawde sklep ale hurtownia. Odpada zatem istotny elemet jakim jest doradztwo dla np mlodego modelarza. Towar sprowadzany jest poprawnej jakosci chociaz brak mi roznorodnosci , moze jakis hitow itd. Trudno sie zreszta dziwic - hurtownia wiec i klient inny i tak dobrze ze zgadzaja sie zeby mozna bylo u nich kupowac bezpisrednio i w detalu (oczywiscie po cenie detalicznej)
Cala reszta czyli w zasadzie Dzielna, Sienna jezeli chodzi o branze samochodawa to praktycznie nie istnieja. Na Dzielnej gosc sie tak nudzi ze jak wchodzi klient to sie czuje jak na wybiegu dla modelek. Prawdziwy szok jest dopiero przy cenach. Karoseria czysta z leksanu - 250 zl , farba do niej 28 zl ( w sklepach internetowych taka sama 19 zl) Jak dla mnie to typowe polowanie na jelenia. Kompletnie nie polecam.
Dla warszawiakow jedynym ratunkiem sa sklepy internetowe. Mimo tego ze jest cala masa pseudo sklepow z pseudo towarem na polkach to kilka mozna polecic (co wcale nie znaczy ze sa wolne od wad)
Rojna z NSacza to jeden z lepszych sklepow. To co sie wyswietla na stronie jest w magazynie. Dostawa szybka i niezle zapakowana. Placic trzeba z gory co moze byc odczuwane jako brakk zaufania ale jak dla mnie jest zaleta bo dzieki temu mam pewnosc ze towar kupilem (moze w to trudno uwierzyc ale w innych sklepach zdarzylo mi sie wyslac zamowienie i ...amba...ani towaru ani slowa wyjasnienia) Ceny uczciwe. Wada jest jedna ...ale ona dotyczy dokladnie calej branzy modelarskiej i napisze o niej na koncu.
Data z Lodzi - dobrze zaopatrzony i fachowy sklep. Wada sa ceny z kosmosu na deficytowe czesci (ale wole zeby byly drogie i byly niz byly tanie i w blizej nieokreslonej przyszlosci) Zaleta to dostepnosc takich rzeczy ktorych gdzie indziej prozno szukac ze swieca. W zasadzie mozna przyjac ze jak czegos nie ma w Data to znaczy ze nia ma w Polsce. Kompletna klapa tego sklepu jest interfejs webowy. Trudno sie w pierwszej chwili polapac o co chodzi , trudno sie zorientowac co jest a czego nie ma i co do czego pasuje. Jak dla mnie spory minus za brak profesjonalnej strony. Daje sie tez wyczuc pewien balagan organizacyjny w sklepie bo czasami zamowienie idzie szybko (2-3 dni) a czasami kilkanascie dni (mimo ze sprzedawca zapewnia ze towar jest dostepny) i trzeba sie przypominac.
Ata - sklep powiazany z importerami roznych producentow co wcale nie znaczy ze najlepiej zaopatrzony. Pozycje okreslane "wkrotce w sprzedazy" potrafia wisiec w takim stanie po pol roku a moze i dluzej. Co gorsza sklep potrafi przyjac zamowienie i go nie realizowac. Czeka sie na takie zamowienie, czeka i jak sie z 10 razy nie przypomnisz to nie licz ze cos sie wydarzy. Ta wada to akurat czesta bolaczka sklepow internetowych (moze poza Rojna gdzie zawsze dostaje informacje co sie dzieje z danym zamowieniem) Zdaza sie, ze czesci wystepujace na stronie jako obecnie na magazynie wcale sie tam nie znajduja i powinny byc oznaczone jako "brak". Przedstawiciel co prawda twierdzi ze kazdy zamowiony towar moze miec w ciagu 2 tygodni ale jakos na stronie tego nie widac.
Jeszcze slowko na temat pewnej wady ktora dotyczy chyba calej branzy modelarskiej (chociaz zastrzege sobie ze zetknalem sie z tym problemem tylko w czesci sklepow - wiec byc moze uogolnianie zjawiska na branze jest mylne). Tajemnica poliszynela w branzy jest pewnego rodzaju kumoterstwo, ktore promuje na przyklad znajomych, zawodnikow a w niektorych przypadkach np tych ktorzy zaplaca wiecej (sic!!!) niz oficjalnie na stronie podano itd Promowanie zawodnikow nie jest to praktyka calkowicie bez racji bo wiadomo ze pewne deficytowe czesci sa bardziej potrzebne zawodnikom niz niedzielnym modelarzom ale klimat jest zbyt wyczuwalny zeby udawac, ze praktyki takiej nie ma. Trudno go rowniez nazwac normalnym podejsciem do klienta.
Rozne firmy sobie roznie z tym radza np Defna wprowadza dwie ceny dla teamu i dla pozostalych. Nie wiem czy dostepnosc tak samo u nich sie dzieli ale jest to jakas proba normalizacji stosunkow klient - sprzedawca. Niestety reszta udaje ze problemu nie ma i brnie w samotopiace bagno. Dzieki temu nowy klient szybko sie zniecheca kiedy ddostrzega,ze na jakas tam plaskikowa ***** musi czekac kilka miesiecy albo sciagac ja sobie z USA. Tym samym mlody modelarz ma z lekka przewalone zanim dobrze wdepnie w modelarstwo. Szczerze zaluje tych mlodych ktorzy poszukuja Green Machine Pro 3 niczym swieteggo Grala bo sie o nimnasluchali legend.
Kiedys dawno temu pasjonowalem sie modelarstwem latajacym. Wtedy zdobycie lepszych modeli, aparatury graniczylo z cudem. Wiekszosc rzeczy robilo sie samemu w osiedlowych modelarniach. Minelo kilkanascie lat i...widze ze nic sie nie zmienilo branza modelarska jakby sie zatrzymala w czasie. Oczywiscie asortyment sie zmienil ale starym modelarzom pozostal na zawsze ten klimat PRL-u sprzedawania towarow spod lady

(obecnie to sie nazywa na ciche lub glosne zamowienia)