A ja zacząłem na Mad Bullu Tamiyi...moim rodziców wcale nie przekonywałem do tego...zgodzili się, bo ja finansowałem

Natomiast w grudniu dostałem własnie spalinkę...Savage 25

Chciałem w wersji RTR, bo jeszcze wtedy uważałem ze sobie nie poradze z kitem (głównie z napędem) i że wyłożona kasa pójdzie w kosz. Jak sie okazało, to były zbędne obawy ale jestem bardzo zadowolony z niego...sam jakieś przeróbki robie albo daje do piaseczna (tam notabene kupiłem). I sobie teraz w Savie sam zmieniam i sporo sie nauczyłem

Ostatnio (w podpisie) napaliło mnie na elektryka on-road...więc sie rozwijam...elek. -> spalinka ->elektryczny zawodniczy -> itd...historia lubi sie powtarzać....