Luki35 napisał(a):
Ale dzialanie ponad to co napisal Ralf? No bo jesli chodzi o pewna amortyzacje samego ruchu kol po zakreceniu kolkiem w apce, mozna to zrobic elektronika( chyba EPA). I Michal nie zapominaj, ze to co dla Ciebie jest oczywiste dla innych moze nie byc. Yo
Nic bardziej mylnego. EPA nie ma niczego wspólnego z amortyzacja ruchu, czy tym podobnych.
EPA to regulacja zakresu działania serwa. Poniekąd pozwala chronić serwo przed spaleniem. Ważne, żeby wychył serwa ograniczyć do punktu, w którym kończy się zakres pracy układu skrętnego w modelu.
Servo saver ma być tylko i wyłącznie ochroną serwa, ale ma przy tym istotny wpływ na działanie układu kierowniczego. Im saver bardziej rozkręcony, tym wolniej pracuje układ i mniej precyzyjnie. Nie mówiąc już o tym, że przy wolnej jeździe skręt w ogóle staje się niemożliwy.
Ja miałem zawsze saver prawie maksymalnie skręcony, oczywiście przy serwach z metalowymi zębami. Jeśli boimy się o serwo to zawsze możemy zamontować nylonowy orczyk i w najgorszym wypadku to w nim wyjadą się zęby, a serwo zostanie całe. Przy Savoxie miałem aluminiowe orczyki i w tragusie, później w bagusie przezyło na prawdę sporo na zawodach.