|
Witam Mam problem taki jak w temacie, model dosłownie mi zwariował i nie rozumiem kompletnie co jest nie tak. A więc od początku, mam nadajnik Modelcraft GT3 i do tej pory używałem go z odbiornikiem HK (od apki GT2), regulator Turnigy i serwo analogowe TowerPro, do tej pory wszytko ze sobą ładnie współgrało i było ok, kłopoty pojawiły się podczas ostatniej jazdy, jakieś 5 min pojeździłem bez problemów po czym model kompletnie przestał słuchać nadajnika, zaczął sam gwałtownie skręcać, przyspieszył i zaraz się zatrzymał i stał tak ze skręconymi kołami. Wyłączyłem go, naładowałem aku, posprawdzałem wszystkie przewody i zbindowałem go od nowa z nadajnikiem. Wyszedłem na jazdę próbną no i jeździłem około minuty bez problemu po czym pojawiły się problemy tak jak wcześniej. Zrobiłem wszystko co poprzednio do tego zmieniłem nadajnik na zapasowy (HobbyKing GT2) i 0 zmian. Pomyślałem, że jest coś nie tak z odbiornikiem więc kupiłem nowy odbiornik a dokładnie FlySky FS-GR3E ( według internetu bliźniaczy z tym od HK). Dzisiaj wszystko od nowa podłączyłem i co prawda coś się zmieniło ale problem nie rozwiązany. Teraz sprawa wygląda tak że po włączeniu modelu można jeździć przód i tył, natomiast serwo działa powolnie i można skręcić 3-4 razy po czym serwo zamiera w skrajnej pozycji, po ponownym włączeniu i wyłączeniu modelu dzieje się to samo . Szczerze mówiąc jestem już kompletnie załamany i nie wiem co począć, mam nadzieje, że ktoś stąd mi pomoże... Myślałem nad wymianą serwa ale ono nie wpływu na silnik, a przed wymianą odbiornika i z nim był problem, regulator zaś (z tego co wiem) nie powinien mieć wpływu na serwo natomiast nadajnik sprawdzałem z innym i to nie ma wpływu na zachowanie modelu. POMOCY
_________________ Moja maszyna: Losi 22/ezrun 9t/turnigy 60a/modelcraft gt3/redox 2s Wyprzedaż: http://www.rcauto.pl/forum/viewtopic.php?f=15&t=73327
|