VlodY napisał(a):
po za tym głownie cena i wygląd bo konstrukcja raczej ta sama sens działania ten sam. Ja osobiście mam combo MM z silniekiem 2650KV
weż Ty czasami pomysl 5 minut zanim napiszesz cos takiego.
Dla Ciebie silnik bezsensorowy i sensorowy to, to samo i działa tez tak samo
Jest prosta zasada jesli chodzi o dobór kv silniak do podwozia. W zasadzie musimy zapenic silnikowi takie zasilania, aby osiągał okresloną ilosc obrotów, która będzie wystarczająca na torze, dokładniej stroimi prędkość maksymalną i przyśpieszenia/moment doborem właściwego przełożenia.
Zależy to też od tego jaki czas działania chcemy zapewnic naszemu combu na torze.
Najbardziej wydajne jest połaczenie niskiego kv i wysokiego napięcia.
Do truggy przy zasilaniu 6S stosuje się silniki o ok 1300-1400. Zawodnicy stosują głownie takie połączenie jesli chcą startować ze spalinami w finałach, które mają 20-30 min. Stosuje się wtedy pakiety w wysokim napięciu, a małej pojemności, żeby nie przesadzic z wagą. Z Castle masz juz dostepny silnik chyba 1800kv
kv 1700-2200 możemy spokojnie zasilać 4S. Ja w tym roku startowałem tragusem z silnikiem 2000kv i zasilaniem 4S, na ataku miałem 15T i prędkości zdecydowanie nie brakowało na torze, nawet do bagusów, z którymi startowałem.
Silniki o kv wyższym stosuje się głownie w lżejszych modelach, jak buggy, to dlatego, że nie potrzebują takiego wysokiego momentu i nie będą się tak grzać. Bardzo często silniki 2650kv zasila tylko 3S lub nawet 2S, żeby zyskac na wadze.
W buggy oczywiście tez stosuje sie połączenie niskie kv/wysokie zasilanie, a to dlatego, że zestaw wtedy jest efektywniejszy i osiąga niższe temepratury.
Czy Tekin, Mamba, Xerun to juz Twój wybór. Tekin jest zdecydowanie najdroższy, ale tez musisz wiedzieć, czy jest Ci niezbędny. Chodzi bardziej o sensory niz o niezawodność, bo w zasadzie wszystkie markowe silniki nie maja problemu z temperaturami, przy odpowiednim doborze przełożenia i z awaryjnościa również jest podobnie.