po dlugiej przerwie postanowilem ze dopisze reszte:
..... Zachecony tym aby jak najszybciej odpalic silnik feigao 7xl ktory juz wczesniej kupilem zabralem sie do roboty.Pierwsze co trzeba bylo zrobic to wyjac mosfety ze spalonej i tej "wyrwanej" mamby.Jak sie potem okazalo to ni bylo zbyt proste zadanie.Mosfetynie byly przyklejone do plytki drukowanej a byly PRZYLUTOWANE.Pierwsz co mysle: "ok zraz jakos to podwarzymy i zobaczymy co dalej".Ok podwazyc podwarzylem,mosfet odszedl, ale szkoda ze to byla tylko jego polowa,a druga nadal siedziala na plytce... ;] Wtedy zauwazylem,a nawet mi sie przypomnialo ze w mosfetach musi siedziec krzem,a co ma do sibie krzem to jest to ze jest on bardzo kruchy.Sprawa sie troche skomplikowala i musialem jednak sobie odpuscic moj ulubiony srubokret... ;] Przyszla kolej na cieniutki norzyk i krok po kroku skrobanie plytki drukowanej i wyjmowanie mosfetow.Czasu zajelo mi to bardzo duzo,poniewaz tak jak owilem krzem w mosfetach jest bardzo delikatny wiec i ja musialem byc delikatny.Najgorsze bylo to ze jak juz zdjelem tego mosleta z plytki to i tak bod nim byla cienka blaszka miedziana przylutowana do niego i na oddzielaniu tych czesi tez stracilem bardzo duzo czasu.Wkoncu po dlugim czasie przystapilem do sprawdzania ktore mosfety sa sprawne a ktore nie.Tutaj widac jak rozkminialem ktore czesci mosfeta to bramka dren i zrodlo:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1f78f881b028702b.htmlNastepnie zbudowalem urzadzonko za pomoca ktorego bylem w stanie stwierdzic czy mosfet dziala poprawnie czy jest zniszczony:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ed63a5456a6b08d8.htmlOkazalo sie ze ze wszystkich mosfetow ktore odzyskalem i ktore nie byly uszkodzone w sposob fizyczny na oko,sprawnych bylo tylko 7 z czego 6 potrzebowalem na bank. ;] Po oczyszczeniu miejsc brakujacych 6 mosfetow na mambie max ktora reanimowalem napotkalem na nowy problem:Jak wlutowac te mosfety na rowna wysokosc z innymi aby radiator na calej swojej powierzchni przylegal rownomiernie.Po dluzszej chwili namyslu stwierdzilem ze to w moich warunkach nie mozliwe i musze to rozwiazac inaczej.Po pierwsze nie starajac sie wlutowac te mosfety nie moge ich przegrzac a one sa tak male ze wydawalo mi sei ze po 1-2 sekundach stuku z cyna spala sie.Tutaj widac ich wielkosc:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf14a3ad9b5276a4.htmlDo zamontowania ich uzylem kleju przewodzacego prad,nakladanego pendzelkiem.Na poczatku pomyslalem ze to sciema,ale ze nie mialem innego wyjscia postanowilem ze musze sprubowac.Oczywiscie przed wklejeniem mosfetow sprawdzielm czy faktycznie klej przewodzi prad.I tak jak sadzilem po wylaniu kropli(tylko kropli bo sam klej kosztowal 35zl za 2 gramy!!) i sprawdzeniu jak przewodzi prad okazalo sie ze nie przewodzi... Ku mojemu zdziwnieu po zaschnieciu kleju nagle zaczal przewodzic prad!Szybko zabralem sie do klejenia mosfetow na plytke-to juz poszlo gladko.Czekamy kilka godzinek i szybki test podlacznie do usb i sprawdzenie czy dziala.EUREKA castle link wykryl regiel i wszystko gra.Na sammym poczatku sprawdzilem regiel na silniku szczotkowy,jeszce bez zamontowanego radiatora.Ciach ciach i dziala silniczek od drukarki. ;] Teraz przyszedl czas na feigao 7xl,tutaj nie chcialem ryzykowac i zalozylem radiator oczywiscie nie oryginalny aby nie miec problemow z przegrzewaniem sie jak to bylo ze starym radiatorem.Radiatro wykonalem ze starego chlodzenia dla proceora.Kilka ciachniec szlifierka kontowa,potem troche krawedzie radiatora wygladzilem i gotowe.Tak to wygladalo juz na reglu:
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/a591c0671c9b3a76.htmlSzybciutko do komputerka zmieniamy na brushless i juz feigao byl zamontowany do regla.Odpalamy ON i ponownie EUREKA.Bezszczotak dziala swietnie.Gaz na maksa i smiga-zyc nie umierac.Tak ja delikatnie potestowalem na dluzsza mete na srednich i niskich obrotach i caly czas dziala.
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b35329e2a1baf824.htmlChwile pozniej po testach wstepnych zabralem sie do pisania tego wczesniejszego posta a regiel zostawilem wylaczony.W polowie zdawania relacji polstanowilem ze odpale i sprawdze ponownie to.Zalaczylem srednie obroty,ruszyl na chwile ( z okolo 10-15sec) i nagle silnik zaczal szarpac,dzialac nie rownomiernie,w ulamku sekundy chamowac i ruszac albo ruszac i stawac,ruszac.Na pierwszy zut oka wygladalo to takjakby jedna faza padla.Mysle no nic mam wrajczego jeszce jednego mosfeta zaraz sprawdze co tam sie stalo,czy cos sie rozlaczylo czy jak.Po zdjeciu radiatora okazalo sie ze wszystko jest podlaczone tak jak nalezy a mosfety sa sprawne.Niestety ale mamba max ma to do siebie ze mosfety znajduja sie po obu stronach plytki drukowanej i jedne sa chlodzoen i jest do nich latwy dostep do drugich juz nie.W tym momencie juz zwatpilem w cale te przedsiewziecie i zrezygnowalem,mamba poszla pod mlotek na allegro i dostalem 50zl.To juz nie na moje nerwy ;] Pozdrawiam i mam nadzieje ze moze komus sie to przyda.