Może nie jestem stałym stałym bywalcem na EMP, lecz napiszę kilka słów od siebie, jak to wyglądało z punktu widzenia zaczynającego w spalinowych buggy.
Cała akcja zaczyna się od piątku w który przybyłem (dzięki uprzejmości Trony) do Szczecina. Niestety deszcz/intensywna mżawka padający cały piątek i w sobotę do godziny 12 uniemożliwił trenowanie i śmiganie aż do Soboty wieczora, gdzie teoretycznie dało się pojechać, lecz w praktyce po takiej desperackiej próbie model wyglądał by jak... W zasadzie to by nie wyglądał jak model tylko góra błota.
Tym oto sposobem biegi eliminacyjne i finałowe we wszystkich klasach odbywały się dopiero w niedzielę. O zajętych pozycjach decydowały kolejno 3 eliminacje i 30 minutowy finał w klasie IC8 Buggy, 3 eliminacje w ET8 i 3 eliminacje w IC8 Truggy.
Na torze panowała wzorowa kultura, więc poza obsługą AMB sędzia nie miał zbyt wiele do roboty.
Fotek nie mam i też czekam na nie z utęsknieniem (widziałem, że ktoś filmował jak sobie trenowałem pomarańczowym "dinozaurem" przed finałem, więc byłbym wdzięczny za udostępnienie

)
Wyniki pamiętam tylko szczątkowo:
Bagusy IC8:
1. Patryk
2. Brzoza
3. Dorian
Bagusy ET8:
1. Trona
2. Kuba Pietrzak
3. ...??
A tragusów nie pamiętam

, ale wygrał chyba Bartek Piasecki.
Mogę napisać klika słów o torze i finale Buggy. Otóż tor był naprawdę super przygotowany, dobrze uwalcowany, nie robiły się dziury, a trociny załatwiły sprawę nadmiernej ilości wody w kilku sekcjach wywołując także nadmierną przyczepność w czasie pierwszych biegów eliminacyjnych, trzeba było uważać w którym miejscu można postawić model bokiem by nie zaliczyć rolki. Poza tym jedna sekcja toru została wyłączona z jazdy z uwagi na znajdujący się za nią rów wypełniony po pas wodą. Z pewnością lądowanie w wodzie nie było by miłe dla modeli i portfeli ich kierowców. Także w trosce o tych najbardziej narwanych i niedoświadczonych który mogli by zaliczyć kąpiel w rowie, organizator zamknął niebezpieczny odcinek.
W czasie całych zawodów na torze nie zrobiły się dziury, pod koniec zawodów na całej trasie przyczepność była bardzo zbliżona, żadnych niespodzianek, zachowanie modelu na każdym zakręcie było przewidywalne, jak ktoś umiał to mógł płynnie śmigać. Jedyny mankament ujawnił się w czasie finału bagusów, otóż wykładzina na dużej hopie zaczęła się rozpadać i wjeżdżając na uszkodzony odcinek wiele wozów zaliczyło pięknego front filpa z lądowaniem na dachu tuż za najazdem. Resztki wykładziny w postaci długich nitek wkręcały się w przeniesienie napędu modelu skutecznie utrudniając jazdę. Na całe szczęście problem pojawił się dopiero koło 20 minuty biegu i omijając uszkodzony odcinek wykładziny z prawej strony można było uniknąć nieprzyjemnych skutków jej uszkodzenia.
Co do finału bagusów to był to zdecydowanie gruzowy. Na początku mający pół kółka przewagi nad resztą Michał Tronowski musiał zakończyć bieg przez uszkodzenie serwa skrętu. Później Jakub Wroński, któremu posłuszeństwa odmówił silnik, mimo dzielnej walki w pitstopie Maciejowi nie udało się odpalić ponownie modelu Kuby. Niewiele lepiej poszło naszemu Niemieckiemu koledze. Zico zakończył jazdę jakoś na początku finału, przyczyny nie znam. Reszta jechała dalej, ja zgasłem wjeżdżając do pit stopu- widocznie jechałem szybciej niż na początku i w 7:20 wyrypałem cały zbiornik, a pierwotny plan zakładał 8 minut na baku

. Po tym jak odpadł Trona dalsza walka rozegrała się między Patrykiem Skrzypcem a Maciejem Brzozwskim, lecz średnio mogłem ją obserwować skupiony na prowadzeniu własnego modelu, z okrzyków dobiegających z podestu i spod podestu wnioskuję, że do samego końca była bardzo zacięta. Potem na ostatnim kółku zgasłem drugi raz po 5 minutach od tankowania, chyba przyczyną były te nieszczęsne nitki przez które dawałem więcej w palink a wóz dymił i się nie zbierał jak powinien. Na szczęście nie zagroziło to mojej pozycji

.
Cała reszta to same plusy, organizator niestety nie mógł przewidzieć złej pogody, ani kaprysów wykładziny, która do finału nie wykazywała chęci sprawiania problemów. Podsumowując, jak tylko będzie taka możliwość w następnym sezonie wpadam do Szczecina
Bardziej szczegółowa relacja powinna pojawić się niedługo na głównej jak będzie trochę fotek i upewnię się co do wyników.