Tradycyjnie cieszymy się ze tylu zawodników odwiedziło nasza piaskownicę.
Tym razem nie obeszło się bez potknięć. Nie koniecznie z naszej winy niemniej faktycznie były.
1. Tor - jest ogólnie odstępny, niestrzeżony i niesyty zdarzają się przypadki jazdy po nim quadami i motocyklami krosowymi. Takie zdarzenie musiało mieć miejsce w przeddzień zawodów, bo osobiście byłem na torze 2 dni przed imprezą i wszystko było w porządku.
Równanie toru tuż przed zawodami to jedynie nasza reakcja na zastane dzieło kolegów motocyklistów. Przyjeżdżając rano 8.00 uznaliśmy, że mniejszym złem będzie strata godziny na prowizoryczne wyrównanie toru niż zostawienie takiego stanu bez reakcji. Ponowne równanie po pierwszej rundzie finałowej też było niezbędne, bo pogoda nie sygnalizowała żadnych problemów i chcieliśmy kontynuować drugą rundę finałową na lepszej nawierzchni. Bagusy Tragusy się załapały. Później deszcz przerwał nam zawody.
2. Pchełki są w porządku natomiast poza zniszczeniem toru ktoś wpadł na pomysł, aby "zakosić" nam oryginalny kabel od anteny, który wkopany był bardzo precyzyjnie 3 lata temu. Antena na tych zawodach była założona na szybko dla tego jestem przekonany, że problemy z urządzeniem liczącym były wyłącznie z tym związane. Niesyty brak oryginalnej anteny również stwierdziliśmy dopiero w dniu imprezy w czasie montażu sprzętu.
3. Toi Toi był zamówiony – nie wiemy, dla czego nie dojechał. W poniedziałek będziemy wyjaśniali tą sprawę. Poza tym ogłaszałem kilkakrotnie przez mikrofon, że toalety są dosłownie 40m od toru. Rozumiem, że w przypadku dużego stresu to może być o parę kroków za daleko. Ale nie przesadzajmy.
4. Brak serwisu na torze to niestety brak kultury zwodników. Karać można zawsze, ale wolałbym, aby zawodnicy sami zapamiętali tą bardzo prostą zasadę ze po zakończonym biegu zostaje się na torze na serwis kolejnego wyścigu. Poza tym z małą przewą byłem cały czas na zawodach i nie przypominam sobie żadnych uwag zgłaszanych do sędziego, że brakuje serwisu. Do mnie też nikt takich uwag nie zgłaszał.
5. Depozyt aparatur – Podobnie jak z serwisem. Najlepiej jak byście sami zwracali uwagę kolegom, którzy nie dostosowują się do zasad. My możemy jedynie przypominać o tym obowiązku a jak ktoś się uprze to i tak nie zostawi aparatury u sędziego - Nistety.
6. Pogoda i niespodziewany deszcz to rzecz, która zaskoczyła wszystkich. Dla tego zwlekaliśmy chwilę licząc, że to tylko przejściowe opady. W ciągu dnia wielu chodziło w podkoszulkach i nic nie zapowiadało ulewy.
Nic to
Nie zawsze musi być różowo.
Przysyłajcie swoje fotki do galerii na stronie.
Jutro będzie lepiej

_________________
HPI Polska - Dariusz Flisiak
Zapraszamy na cykl imprez, wyścigów
HPI Challenge i HPI Street Racing