Mimo że to już nie pierwsza jazda, to nie widzę sensu żeby zakładać osobny temat.
Padło mi serwo:) Nie wiem z jakiej przyczyny. Przyznaję się, jeździłem po mokrym asfalcie, czasem w jakąś kałuże się wpadło, ale model w środku nie był jakoś bardzo mokry, jedynie kropelki wody. Mimo że niczego nie uszczelniałem ani nie zabezpieczałem z elektroniką było wszystko w porządku, a wydaje mi się że serwo jest tak zbudowane i umiejscowione w Firestormie, że wodzie raczej ciężko jest się tam dostać.
Poza tym po i w czasie jazdy ze wszystkim było ok, dopiero po 4 dniach od jazdy po mokrym, przygotowałem model żeby wyjść na dwór, przedtem w domu jeszcze pośmigałem, za jakieś 3h biorę Firestorma, włączam a tu serwo szaleje.
Dokładnie wygląda to tak jakby się zacinało po prostu, jeżeli zareaguje, skręcę koła, to nie chce wrócić do pozycji neutralnej.
Serwo rozkręciłem, sprawdziłem zębatki, wszystko było chyba ok. Zobaczyłem czy działa bez obciążenia (w powietrzu, nie podłączone do modelu) też chyba wszystko ok. Po podłączeniu, już wcale nie skręca:/
Serwo to oczywiście orginalne z E-F, SF-1, wątpię czy da się z nim jeszcze coś zrobić. Zresztą zauważyłem już wcześniej, w modelu, że jest trochę lipne, słabe i strasznie wolne.
Teraz pytanie, jakie TANIE serwo kupić? Wiem że serwo kupuje się jedno a dobre, ale teraz całkiem kasy nie mam, dopiero co kupiłem model i wszytko co do niego potrzebne, wymieniłem połamany wahacz i kasy nima

.
Chodzi mi o jakieś tanie serwo, tekie żeby w miarę dawało rady w Firestormie, w przyszłości zmienię na coś lepszego. Jak najbardziej może być używka.
Podpowiecie na jakie serwa mam patrzeć?