andro34 napisał(a):
(...)używanego LOSSI (...)
Nigdy nie słyszałem o tej firmie.
Do autora tematu - na początku warto się zastanowić, czy na pewno chcesz 1/8 truggy. Pamiętaj, że im większa skala, tym większe koszta utrzymania, no chyba, że należysz do grupy modelarzy, którzy zajeżdżają model, a potem sprzedają na allegro z opisem "wypalił 2.5 litra". Dobrze jest też wybrać model z łatwą dostępnością części zamiennych w Polsce, chociaż to też raczej temat do dyskusji (czasami mam wrażenie, że na forum w porównaniu modeli wygrywa gorsza konstrukcja tylko dlatego, że ma więcej części zamiennych w Polsce). Osobiście mam 3 modele ze stajni TLR, wszystkie części zamawiam w USA (o cło się nie martwię, dogadałem się ze sprzedającym,żeby opisywał wartość paczki na 18$), części dochodzą w ok. tydzień.
Co do mojego truggy - posiadam TLR 8ight-T 2.0 (kupiony od użytkownika tego forum), od samego początku chciałem, żeby wszystko było cacy. Niestety, okazało się, że pojedyncza wypłata nie starczy na wszystko. Model - ok 800 zł, combo - ok 580 zł (Ezrun 150A Pro + Leopard 4274 2000KV, miała być Mamba, ale nie widziałem sensu, żeby przepłacać), serwo Hitec HS-5955TG (250 zł), konwersja fabryczna od TLR (podzespoły LOSA4461,LOSA4462,LOSA3561,LOSA9198,LOSA9199,LOSA3505 - koszt ok 220 zł), pakiet 4S o wydajności 125A (chyba trochę za mało, no ale kosztował 80 zł), wyważarka do kół HUDY (żeby się łożyska zbyt szybko nie sypały, 140 zł), aparatura Fly-Sky GT3B (160zł, ogólnie może być), opony, felgi... W modelu wymieniłem jeszcze uszczelki centralnego dyferencjału, zmieniłem olej w dyfrach i amorkach na taki setup, jaki mi odpowiadał.
A na koniec - sam sobie policz, ile kosztował mnie ten zestaw, co więcej - część z nich to podzespoły używane - większość czasu zajęło mi siedzenie na necie i wyszukiwanie okazji. I jestem świadom, że NIGDY tych pieniedzy nie odzyskam, nawet jeśli model i reszta gratów będzie w perfekcyjnym stanie. Ogólnie kompletowałem cały zestaw ponad...3 miesiące ? Ale - mam sprzęt, który tam gdzie mu każę, to tam pojedzie, nie ma tak, że przy dużej prędkości serwo nie skręca bo za słabe, silnik staje, bo regulator się przegrzał, plastiki pękają, bo firma do d***. Więc - jeśli nie chcesz mieć dobry sprzęt, to przemyśl wszystko 3 razy, potem pytaj na forum, wyciągnij wnioski, jeszcze raz zapytaj, ponownie wyciągnij wnioski - zacznij kompletować sprzęt. Nie warto ładować kasy w półśrodki - jak w przysłowiu - biednego nie stać na tanie rzeczy. Cena - 1500 zł za zawodniczy (czyt. nie psujący się co 4 hopki), mocny model brushless RTR? Jest w ofercie na wyspach Bergamutach, tylko pamiętaj o ew. cle.