|
No wlasnie stara polska prawda brzmi: "Kto nie smaruje nie jedzie" i jak sie okazuje dotyczy to rowniez modelarstwa RC. Zatem smarujmy tylko czym? Po zapoznaniu sie z archiwum forum mozna wywnioskowac ze do zebatek plastikowych generalnie stosujemy smary silikonowe, do zebatek i czesci metalowych rozne towoty i smary grafitowe a do lozysk smary ŁT lub do tych drobniejszych oleje tzw. wysokoobrotowce.
Co prawda niby wszystko jasne ale mam wrazenie ze potrzeba mi bardziej szczegolowych informacji. Byc moze jestem troche za bardzo na ten temat wyczulony bo kiedys tam konczylem technikum precyzyjne gdzie mi wpojono, ze zle dobrany smar potrafi spierniczyc wszystko i to na amen od damskiego zegarka poczawszy do suwnic od transatantykow szerokokadlubowych wlacznie.
Tak jak sie spodziewalem samych smarow silikonowych znalazlem w ciagu 15 minut poszukiwan mniej wiecej 20 rodzajow. Zmienne bylo w zasadzie wszystko: gestosc, lepkosc, kolor, przewodnosc, reakcyjnosc, rozcienczalnosc itd
Zatem wytlumaczmy sobie precyzyjnie jakie smary, do czego i dlaczego?
Jakie do zebatek pastikowych? , jakie na zebatke dla silnika?, jakie dla dyfra? jakie na walki i na drazki? co polecacie do lozysk?
PS. Prosba zeby nie wpisywac swoich doswiadczen np: z olejem kujawskim lub innym salatkowym (bo sobie zdaje sprawe ,ze na tym forum sa tez tacy "specjalisci") bo jak ostatnio przeczytalem taki wpis to ze smiechu spadlem z krzesla i wciaz mnie tylek pobolewa.
|