hundert napisał(a):
model który podałeś bullet mt 3.0 to monster truck
Te modele nie różnią się niczym poza budą, kołami i ustawieniem amortyzatorów (zmiana wymaga przekręcenia śrubki do innego otworu)

Bullet to szrot. Nie ważne-nowy czy używany. Silnik nie wytrzyma nawet w najlepszych rękach 10l, półośki wypadają jak szalone, "ulepszenia" kosztują chorą kasę (np. kardany, które teoretycznie powinny pomóc przy wypadających ośkach u mnie pękły

) Mówię to jako (na szczęście) były posiadacz bulleta.
Zresztą nie ma co rozmyślać. Nie zmieścisz się w 1200zł. Do "modelu" trzeba dokupić paliwo, pakiet, itp. Dobrze by było mieć termometr.
Z tym budżetem radziłbym kupić
porządne używane podwozie, dokupić silnik, jakieś serwa i mieć zabawę z jazdy, zamiast z ciągłego naprawiania.
hundert napisał(a):
...większość osób które znają się na modelarstwie odradzają firmę hpi.
Ja także. Weźmy na przykład nagły wysyp uszkodzonych regulatorów w savagu xs. Gwarancja w HPI praktycznie nie istnieje, więc jedyny wybór poszkodowanych to zakup nowego
