Witam,
kiedyś już tutaj pisałem chyba z moimi problemami, od tamtego czasu jakoś kurzył się mój Rustler XL-5. Czasem go zimą odpalałem, żeby z młodszym bratem pośmigać po placu. Ale do rzeczy, akumulatory, które były w zestawie prawie już wyzionęły ducha, ze względu że były ładowane pod prostownik

Traxxas 8.4 v 3000 maH Power Cell mam w tym momencie. Ładowałem prostownikiem, bo nie miałem wtedy kasy na porządną ładowarkę. Jaki akumulator polecicie żeby auto miało dawną moc i w miarę długo jeździło? Bo dodam, że po naładowaniu auto nie ma już takiej mocy, rozpędza się może do 1/3 tego co kiedyś.
Następna rzecz - silnik. Myślę o silniku bezszczotkowym, tylko jakim? I ostatnie moje pytanie, nie chcę ładować kasy w ładowarkę, wolałbym przeznaczyć na akumulatorek i silnik, chciałbym przerobić zasilacz od laptopa, żeby móc ładować akumulator, tylko nie wiem czy takie coś zda egzamin. Widziałem taki patent u jednego gościa na forum, gdzieś w domu mam chyba stary zasilacz od laptopa z napięciem wyjściowym 20V. Mam nadzieję, że pomożecie i nie okrzyczycie mnie za prostownik

Aha, rozumiem, że do silnika potrzebny będzie też nowy regulator? Czy wystarczy stockowy, tyle żeby napięcie było to samo?
Pozdrawiam.