Rzeczywiście może troche przesadziłem z tą łamliwością, może po prostu taki egzemplarz mi się trafił, trzeba wziąć pod uwage, że kupiłem używany model, która miał na pewno dobry rok co najmniej, nowe na pewno są dużo mniej awaryjne, w szczególności w kwesti przeniesienia napędu, u mnie wszystko wyrobione to w jeden dzień wymieniłem przedni wał,tylny i jedną półośke.
-grzechu- napisał(a):
Dużo na pewno zależy od tego jak się takie auto użytkuje, ja mam zamiar czysto rekreacyjnie i względnie spokojnie-przynajmniej wydaje mi się że tak będzie bo to ma być mój pierwszy model
No ja dokładnie tak samo do tego podchodziłem, jak będziesz go dobrze traktował, nie zrywał na asfalcie to będzie dobrze, najgorsza sprawa moim zdaniem jest ze skokami, o ile revo może dużo wytrzymać jeśli spadnie na 4 koła, to bardzo nie lubi nieudanych lądowań, i tu różnie mogą się skończyć skoki nawet z 1m, a nie oszukujmy się, nikt nie jeździ tak, że zawsze mu skok wyjdzie. Ja bym ten model podsumował tak: bardzo uniwersalny, bardzo fajny ogólnie, dużo części zamiennych i troche tuningowych w sklepach, ale prawie 3tyś zł za nowego to jakiś żart. Czyli dobry model, ale nie za te pieniądze! Tym bardziej, jak czytałem na forum za jakie pieniądze można złożyć modele zawodnicze, które z tego co czytałem są duużo wytrzymalsze i niezawodne niż revo. Jeśli kupisz używke za pieniądze rzędu 1200-1600 z napędem mamby, to licz się z tym, że żeby to jeździło i wyglądało to będziesz musiał i tak włożyć w to jeszcze z 200-500zł przez pierwsze dni/tygodnie używania, a potem to standard, czyli tylko jak coś połamiesz.