Będę pierwszy hehe

Hyper ST Pro. Mam go, jeździłem nim, więc powiem co nie co o nim

Ciężki, czołg, dobre plastiki, niektóre półośki po jakichś 20L ujeżdżania na P6 wypadałoby wymienić, wałki napędowe w ok stanie. Jedne z fajniejszych amorków jakie miałem do tej pory, pracują bdb na standardowych sprężynach. Dyfry - bez zastrzeżeń, w środku Spider, jak komuś przeszkadza waga to można śmiało zmienić na 4 satelitowy dyferek. Łoże silnika do bani - wypadałoby zmienić na to od bagusa lub jakieś inne (Kings Headz np.) - nie trzyma tak jak powinno. Średnio z częściami. Trzeba trochę pobawić się hamulcami, żeby zaczęły hamować - mi się to niestety nie udało - w Lightningu HS 965 blokuje koła na 60% EPA, tam na 130% zaczynało hamować jako tako dopiero, kombinowałem w każdą stronę z cięgnami, no tak jak mówię, nie udało się tego zrobić tak jak należy. Z tego, co czytałem na zagranicznych forach zestaw Cradock Brakes załatwia sprawę. Side guardy trochę małe, nie osłaniają dobrze tłumika. + za skrętność, naprawdę model skręca jak chcesz i kiedy chcesz.
Hm no co tu jeszcze powiedzieć

Fajny patent z dziurkami w śrubach rzymskich, nie trzeba szukać kluczyka, można kręcić np. imbusem. Jak dla mnie następnym minusem jest box na elektronikę: po pierwsze mógłby mieścić piramidkę, po drugie skręcany na śruby, trochę przeszkadza, ale nie ma znów tragedii

No, także przez cały czas nic mi w nim nie padło samo z siebie, jestem zadowolony z tego modelu.
Pozdrawiam.