Mentalność konsumentów powiadasz... A ja myślę że jeszcze trudniej będzie zmienić mentalność rodzimych sprzedawców, szczególnie tych którzy na proste wyliczenia alergicznie reagują wytykając konsumentom niedojrzałość. Wtedy widać czy szczególnie wyraźnie czy traktują ich jako partnerów czy jako target. Zresztą wystarczy wpisać słowo gwarancja w dowolne forum modelarskie i wiele ciekawych postaw wobec tego tematu (wskazywanego nawet w tym wątku jako niesamowita przewaga rodzimego handlu) lokalnej dystrybucji wyłowić... ciekawa lektura, też pokazuje mentalność ale drugiej strony. Naprawdę korzystanie z gwarancji w kraju to może być never-ending-story. Nawet nie poruszając tak drażliwego tematu można by przytoczyć sporo przykładów jak ciężko zapracować na brak zaufania, drugiej strony. By to dostrzec to wystarczy średnio pilnie czytać to forum

Co do przesyłki... paczki giną na trasie rodzima sortownia - odbiorca. Źródło paczki czy krajowe czy zagraniczne nie ma tu znaczenia. W obu przypadkach należy zadać sobie proste pytanie biorę przesyłkę ubezpieczoną czy nie. Płacę za to bo warto czy nie. Polecam przesyłanie sobie na adres firmowy, zamiast domowego, przed instytucją poczta czuje większy respekt. Paradoksalnie przejście paczki przez cło daje jej ochronę, bo jest przesyłką rejestrowaną i jej poczta nie zgubi.
Co do czasu wysyłki... kupuję w rcmart płacę kartą wysyłka rusza w drogę w czasie 12-24h godziny od chwili gdy kliknę w "płacę". Po jakim czasie zobaczysz przelew ile jest sesji eliksiru dziennie, jak często Twój bank księguje wpływy na konto? Jak często sprawdzasz czy doszedł przelew, bo jakoś na opcję za zaliczeniem to zabrakło chęci jak przeglądałem aukcje skoro już rozmawiamy o oszczędności czasu klienta. Ostatni moja transakcja z Kanadą zamknęła się w 7 dni. Ostatnia w kraju w 10, bo sprzedający uważał, że jak coś jest niejasne w moim zamówieniu to przecież to mój interes aby zadzwonić nie jego. Ciekawe ile by szło jakbym nie zadzwonił.
Ja rozumiem, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i jak się patrzy na różnicę to dla jednego wynosi ona niepełne 60zł dla drugiego przeszło 200zł. Ja kupowałem dolary jak były po 2.44 by mieć na głupoty. Dla mnie ta różnica jest jeszcze mniejsza, a jak będzie rozliczana z karty to i tak będzie z dniem rozliczenia karty kredytowej a nie dniem zakupu więc dzisiejszy kurs jest dla mnie mało istotny. Zobaczymy po ile wystawisz kolejne zestawy

. Każdy sprawdza swoje korzyści i ocenia własne ryzyko.
Czytając Twoje wypowiedzi (i szczerze mówiąc nie są one wyjątkiem na tle innych osób z branży) to sobie myślę, że naszą cechą narodową jest szukanie zmiany postawy w nie swoim postępowaniu. Tak więc z punktu widzenia dystrybutora/sprzedawcy to klienci są niedojrzali, z punktu widzenia klientów to druga strona nie wykazują elastyczności, ślepy zaułek. Na szczęście są wyjątki, które nie muszą się zasłaniać złymi klientami i faktycznie jakoś wkoło nich też gromadzą się świadomi klienci. Chińczycy też się już nauczyli, że klient zawsze ma rację a zadowolony wraca co gorsza zatraca czujność. My jeszcze musimy tę sztukę opanować.
Patrząc całkiem z boku, ciekawe kto przeżyje to starcie... zły klient robiący zakupy tam gdzie im się bardziej opłaca, czy dystrybutor zżymający się na mentalność liczącego opłacalność klienta. Szczęśliwie ja mam do tego obojętny stosunek bo nie ja na tym zarabiam, stąd może dystans do sprawy i inna wrażliwość na wyniki pokazywane przez kalkulator.
Chyba się spory off-topic robi...
P.S. Kurs który podałeś oznacza, że należy unikać MBanku tylko grzać do kantoru bo tam jest 3.18-3,20 i rozliczyć kartę z subkonta dolarowego. Ach te budowanie zaufania podawanie informacji korzystnej z punktu widzenia klienta, trudna sztuka
