Panowie, przestańmy już pisać o tym, kto jest, jak bardzo bogaty lub ubogi. Teksty pod tytułem „stać mnie na wydanie 50zł na części, dlatego jeżdżę nitro” są tak płytkie, że aż się nie chce tego komentować. Jest jeden prosty przelicznik, mianowicie. Jak ilość wydanych pieniędzy, ma się do czasu spędzonego na czystej jeździe? Biorąc ten przelicznik pod uwagę, napędy brushless nie maja konkurencji i ten FAKT nie podlega dyskusji. Jeśli zliczymy pieniądze, które uleciały nam z dymem, z wydechu, podczas, gdy czekaliśmy, aż nam się silnik zagrzeje i go podregulujemy to można się złapać za głowę. Oba napędy generują spore koszta, z tym, że z nitro, zdecydowanie częściej będziemy odwiedzać sklep, wydając drobne kwoty na klocki, sprężynki, łożyska, paliwo. Wszystko byłoby OK., gdyby w nitro wraz z wydanymi pieniędzmi, szła w miarę bezawaryjna jazda.
Według mnie nie ma, co generalizować i pisać, że warto zaczynać od nitro, czy od elektro. I w jednym, i w drugim przypadku jesteśmy w stanie uszkodzić model uderzając np. w krawężnik. Elektro ma tu tą przewagę, że możemy na aparaturze ściągnąć mu moc na tyle, że mój trzyletni syn daje rade jeździć moim modelem.
Oczywiście z magiczną otoczką, która krąży wokół nitro trudno jest elektrykom rywalizować. Paliwo, dźwięk, układ hamulcowy (przy dobrze przemyślanej konwersji, również mechaniczne hamulce są możliwe w elektro) to wszystko ma swój urok i mimo przesiadki na brushless jakiś sentyment do tego rodzaju mi pozostał.
Jeszcze w zeszłym sezonie podstawowym kryterium było to, czy modelu chcemy używać na zawodach, czy dla siebie (plus okazyjne wizyty na zawodach). Jeśli chcieliśmy się ścigać w klasie off-road 1/8 to pozostawał nam tylko napęd nitro. W tym roku, myślę i mam nadzieję, że coraz częściej będą się pojawiać tez w pełni klasyfikowane klasy elektryczne 1/8 i mam nadzieję, że nie skończy się tylko na klasie buggy.
Zawody dla napędu nitro to zupełnie inny świat, niż jeżdżenie dla siebie. Właściwie każdy wyjazd to dla właściciela okazja na porządny przegląd napędu, aby wyeliminować to, co może nas zaskoczyć przy codziennym jeżdżeniu „pod blokiem”. Zabieranie wtedy wszystkim dodatkowych akcesoriów niezbędnych przy nitro też wtedy nie jest dużym problemem.
U mnie, sprawne jeżdżenie z napędem nitro zaczęło się dopiero wtedy, gdy rtr-owy silnik zamieniłem na LRP i zaopatrzyłem się w starter box. Ale niestety wraz ze stabilnością działania i osiągami skończył się dla mnie „fun” Taszczenie ze sobą startera plus dolewanie paliwa, co 6 minut zaczęło dość poważnie doskwierać. I nie piszę tu o jeździe „pod blokiem”, a o wizytach na torze z moim bratem, który przyjeżdżał z bagusami BL.
Rzucę teraz paroma suchymi faktami.
Prędkości maksymalne obu napędów są zbliżone i zależą tak naprawdę tylko od przełożenia, jakie zastosujemy.
Jednak, zdecydowanie częściej na torze, czy „pod blokim” będziemy wykorzystywać przyśpieszenie, a tutaj niestety napędom nitro daleko do BL. Moc w napędach BL, którą mamy dostępną w każdej sekundzie pod palcem, pozwoli nam dużo lepiej kontrolować model, jak i precyzyjniej najeżdżać na hopy.
Czas jazdy (zawody) na pakietach o pojemności 4000-5000mah wynosi ok. 12 min (+,-)
Savage Flux, który jechał w 20min finale ze spalinami po ok. 15 min wymagał wymiany pakietów.
Poza torem czas jazdy na pakietach jest dość różny i może sięgać 50 minut i to nawet teraz, gdy mamy na dworze minusowe temperatury.
Teraz wracając do wyboru modelu.
Jeśli bierzesz pod uwagę skale 1/8, to rozważ model truggy Caster Racing. Myślę, że to model z jednym z lepszych stosunków cena/jakość. Tragusy są dość uniwersalne, jeśli chodzi o teren, w którym mogą jeździć, no a w dodatku są typowo zawodniczą klasą.
Castera masz w cenie VRX-a, który niestety wymaga sporego tunningu, aby był bezawaryjny.
W przypadku modeli Traxxasa musisz się nastawić na to, że mogą posypać Ci się półosie wykonane z tworzywa.
W dodatku tragusy maja nieporównywalnie lepsza trakcję i właściwości jezdne od każdego monstera.
Fakt. Jeżdżenie pod blokiem się nudzi, ale czasami to jedyna możliwość jazdy w takich warunkach pogodowych, jakie mamy. No, a mając elektryka nie musimy czekać, aż zacznie się sezon, żeby wyciągnąć model z szafy.
http://www.youtube.com/watch?v=FRFozbJTNg4Rozglądnij się na niemieckim ebay, może trafia tam nietrafione prezenty gwiazdowe.
Pozdrawiam.