attack i marder to niemalze identyczne modele z tym ze attack jest carsona a marder FG, marder teraz moze i ma silnik 26ccm ale jeszcze niedawno mial ten sam 23ccm co w attacku, tak bardzo bym sie nie podniecal tymi 3 centymetrami roznicy, w praktyce wiele to nie dodaje a jak wiadomo nie rozmiar sie tak do konca liczy

, wiecej mocy to i zuzycie elementow wzrasta a ja carsonem malo kiedy znajduje tyle miejsca zeby pruc na maxa, parking duzy przed marketem to ulamek sekundy i jestes na drugim koncu, kiedy ten gaz rozkrecic?
modele prawie identyczne i pewnie podobnie wytrzymale, w tych modelach jest kilka wad ktore dobrze jest wyelimonowac na samym poczatku, pierwsza sprawa to filtr powietrza, marder ma troche lepszy ale i tak to nie jest dobry filtr, polecam filtry duratraxxa albo K&N, nastepna rzecz to zebatki odbierajaca i atakujaca sa z tworzywa sztucznego w obu tych modelach i trzeba je szczelnie zaslonic robiac obudowe, attack ma niby obudowe na tych zebatkach ale jest ona nie szczelna, marder nie mial tej obudowy w standarcie tylko trzeba bylo ja osobno dokupic i jeszcze uszczelnic, jesli sie tam dostaje piach to bardzo szybko niszczy te zebatki, marder ma moim zdaniem gorsze amortyzatory, nie maja one regulacji tak jak w attacku, attack ma lepszy tez zderzak z przodu i mocowanie amortyzatorow przednich jest dwustronne a nie jak w marderze z jednej strony tylko, poza tym modele identyczne, aaa marder ma jeszcze gumowe oslony na szklankach a attack tego nie ma, to takie niby manzety, to chyba wszystko co je rozni, moze jeszcze cena bo FG ceni sie wysoko choc nie wiem jakie ma do tego powody w przypadku mardera, inne modele FG jak sie przypatrzec to sa w sumie zbudowane na tych samych rozwiazaniach co marder, roznia sie innym ksztaltem klatki, monstery maja boczne wzmocnienia i dodane amortyzatory po dwa, comanche ma jeden amorek i mysle, ze to jest lepsze bo o 4 amorki mniej do psucia jest, oczywiscie w wyzszych modelach FG dodawane sa lepsze hamulce wieksze silniki ale konstrukcja bazowa jest ciagle taka sama, dopiero HPI z modelem Baja 5B zrobilo zupelnie nowy model o nowoczesnych rozwiazaniach ale niestety jest on drogi i chyba nawet jeszcze niedostepny, poza tym co bedzie warty dopiero sie okaze jak zaczna nim ludzie jezdzic, nie ulega jednak watpliwosci ze Baja ma duzo rzeczy poprawionych w stosunku do modeli typu attack czy marder, zasloniete zebatki, silnik obrocony o 180stopni tak ze filtr jest w srodku modelu i nie lapie tyle syfu, szczelne oslony elektroniki, wreszcie zawieszenie typowo terenowe a nie jak w attacku czy FG zaimplementowane od modeli on-road, duzo jeszcze innych detali swiadczacych o tym ze chlopaki z HPI pojezdzili sobie attackiem czy FG i wyciagneli sluszne wnioski, w attacku trzeba kilka rzeczy domowym sposobem zaslonic i poprawic a wtedy ten model staje sie bezproblemowy i niezawodny, przy jego cenie dostaje sie naprawde dobry sprzet, patrzac na cene mardera dostaje sie to samo co attack za wyzsza cene, wybor nalezy do ciebie, osobiscie bralbym comanche ze wzgledu na jego kola, reszta jest taka sama ale te kola to duuuzy plus, kola attacka czy mardera nie nadaja sie na asfalt bo model je zdziera na lyso w kilka minut, ja mam dwa komplety kol i na asfalt zakladam slicki, kolami comancha mysle ze spokojnie mozna wszedzie wjechac, chetnie bym kupil takie kola ale FG ma ceny kosmiczne a od comancha nigdzie nie moge dostac samych kol, polecam comancha, jak kupisz to podpowiem ci kilka drobnych rozwiazan ktore zapewnia mu dluga zywotnosc, a i na tych kolach spokojnie mozna juz wysoko skoczyc