Adam Różycki napisał(a):
Temat zakładam po to, aby pokazać kwestię poszanowania zawodników, ich czasu i portfeli, delegowanych na imprezy typu ME i MŚ przez Związki Sportowe w krajach, gdzie organizacje nadrzędne takowy szacunek posiadają
Powracając do meritum sprawy zawartej w tym temacie należałoby przedłożyć argumenty na to ,że u Nas też jest dobrze.Tymczasem:
Na temat kadry ,która była w Turynie nic się nie mówi,chyba tych zawodów nie było...żadnego kwitu choćby dla usprawiedliwienia nieobecności w szkole nieletnich kadrowiczów.Tak więc to przemilczmy.
Dnia 1.05.2009 odbędą się ME w klasie IC-10 w Aigen wokół których powstało w Naszym kraju takie zamieszanie.Trener –Koordynator (tak ten nie zgodny ze statutem Komisji) i przy okazji Team Menager na tą imprezę,całą Swoją energię wypalił na pisaniu donosów..
W między czasie dostał od Pana Kazimierza Grzegorczyka ,pracownika etatowego LOK meila z załącznikiem 3 dokumentów i o treści (01.04.2009 godz..9.20 )
Kazimierz Grzegorczyk napisał(a):
Panie Jacku .Przesyłam wzory i wyciąg z Zarządzenia co co potrzeba wysłać do MSiT.
Na temat zasad wyłaniania reprezentacji Polski – członków kadry narodowej posiadających
licencję, musi Pan napisać parę zdań.
Proszę o wypełnienie i przesłanie pocztą elektroniczną do mnie. Dalej będę działał.
Proszę o przesłanie np. w piątek - to w poniedziałek obrobię i zawiozę do MSiT.
Pozdrawiam Kazimierz G.
Jak więc widać Pracownik,który jest opłacany wysyła dokumenty przeznaczone dla MsiT do ”społecznego”(chyba) menagera.Czyżby brak kompetencji? Ponieważ Nasz Trener –Manager jest w tym czasie zajęty czymś innym,a te zajęcia okazały się traumatyczne i doprowadziły go do stanu chorobowego.Kto zna historię PRL,ten wie, że ucieczka w chorobę była powszechnie przyjętą metodą rezygnacji z kluczowych stanowisk.Tak więc pokątnymi meilami do zawodników rozeszła się informacja,że kadrowicze zostali pozbawieni Team-Menagera i niech sobie radzą.Choroba trenera okazała się brzemienna w skutkach,gdyż trener w wyniku jej chyba zmienił płeć.Świadczy o tym treść meila wysłanego 08.04.2009 o godz.10.19 z konta Trenera na meila najbliższemu,bogu ducha winnemu zawodnikowi.
Jacek Ochociński napisał(a):
.
te dane, które zmieniłam w preliminarzu zaznaczyłam za ŻÓŁTO
jeżeli jadą jeszcze jacyś dodatkowi mechanicy trzeba dopisać
przyjęte zostało założenie, że jeden z mechaników jest również team managerem,
z maili od zawodników pochodzą następujące informacje:
Mechanik Grzegorza Nózki - Łukasz Kaczmarczyk
Mechanik Artura D.- Jarosław Morawski
Mechanik Grzegorza B. - Michał Woszczek
wypełnione dokumenty trzeba pilnie wysłać -
k.grzegorczyk@mazowszelok.pl pozdrawiam
Renata Ochocińska
Jak się okazało po analizie zaznaczonych pól w preliminarzu wynika,że 6 = 8,oraż,że Pani Renata „grzebała” przy kwocie(bardzo żółta), jaka ma być przekazana na wyjazd dla tych zawodników.Z tego wynika,że trener zaangażował też rodzinę w kwestii podziału kasy lub zawodnicy jadą sponsorowani przez wiadomą firmę,która przewija się w tych meilach.
Bogu ducha winny zawodnik uznał,że z podanych osób tym jednym z mechaników jest nie kto inny jak jeden z największych opozycjonistów do LOK-Michał Woszczek.Wysłał więc (11.04.2009 0 godz.16.15) dokumenty do tego potencjalnego Team Menagera.Tu idąc skrótami nomen omen wyszło tak,że Pan Kazimierz Grzegorczyk zleca Michałowi wykonanie papierkowej roboty za LOK.
Dnia 13.04.2009 o godz.22,10 Michał wysłał meila wraz z niewypełnionymi dokumentami dla MsiT o treści:
Michał Woszczek napisał(a):
Witam,
Odsyłam tabelki, które należy wypełnić. Nie jestem i nigdy nie byłem pracownikiem lub funkcjonariuszem LOK. Nie dostałem żadnych uprawnień potwierdzonych pisemnie, nie mam jakiegokolwiek prawa do dysponowania danymi osobowymi, jak również sporządzania dokumentów dla Ministerstwa związanych z wyjazdem Moich kolegów na ME w klasie IC-10. Beneficjentem pieniędzy ministerialnych jest LOK i to ta instytucja jest odpowiedzialna za wypełnienie załączonych dokumentów.
Ja jadę na ME z dwóch powodów; 1. Jako mechanik Grzegorza Barankiewicza, 2. Jako osoba, która znając język i przepisy zgodziła się dobrowolnie, bez jakichkolwiek podtekstów finansowych i z własnej woli, pomóc moim kolegom i ich mechanikom na ME w Aigen (jako opiekun).
Pozdrawiam i Wesołych Świąt
Michał Woszczek
Tego meila komentować nie trzeba,jedyny rozsądny w całej tej korespondencji.
Tu należy się podsumowanie.Na dwa tygodnie przed wyjazdem jedyne co zostało załatwione to wpłaty dokonane przez zawodników.Od strony rzekomego Związku nic.Zawodnicy nie posiadają jeszcze w rękach licencji,nie zostały im wysłane,Zostali pozbawieni Team Menagera i żadne oficjalnedziałania w tej kwestii nie zostały podjęte.Jak się okazuje dokumentacja konieczna do złożenia w MSiT nie została przygotowana.A więc kwestia dofinansowania jest pod znakiem zapytania.Nie mówiąc już o takich sprawach jak jakieś znamiona czy to koszulki czy choćby naszywki świadczące o reprezentowaniu Polski.A gdzie informacja czy zawodnicy są objęci ubezpieczeniem,czy mają to zrobić we własnym zakresie.I jeszcze parę rzeczy....
Ps.Kuba Różycki pomimo trudności jakie mu stawiano ma już licencję,ma dokument świadczący o fakcie startu w Aigen,klub, w którym jeździ załatwił dla niego i jego ojca noclegi,ma też koszulkę DMC na której Mama Kuby spokojnie zdąży naszyć polskiego orzełka i barwy biało czerwone.
Prawda,że różnica jest niewielka w tym szacunku....