Jarek Poniatowski napisał(a):
A czy my wyglądamy na wróżki ?
Przyczyn mogło być w piz**ieć.
Korba pękła, uszczerbił się tłok a jego odłamek zrobił Ci z silnika jesień średniowiecza, mogło coś wpaśc do silnika, mógł wyskoczyć clips trzymający trzpień tłoka.
Poprostu rozbierz to padło, nie zadawaj więcej zbędnych pytań. Nie ma co płakac nad rozlanym mlekiem

Zarznełeś silnik, kupisz nowy. Pewnie nie pierwszy i nie ostatni raz.
Pozdrawiam.
Ok Jarku, dzieki. O to mi własnie chodziło, naprowadzenie mnie chociaż na trop, teraz jak rozbiore silnik bede chocież wiedzial gdzie i na co zwracac uwage:)
Bez nerwów
Wiem ze to nie pierwszy i ostatni silnik, ale po prostu sytuacja mnie zaskoczyla tym bardziej ze to pierwszy taki przypadek z jakim sie spotkalem.
PS. A czy naprzyklad mogla to byc wina tego lozyska w srodku silnika? Slyszalem ze to łożysko powinno sie profilaktycznie wymieniac co jakis czas aby uniknąć zatarcia.
Jesli bede mial teraz nowy silnik, jak i co nalezy robic zeby uniknąć takich sytuacji?