Po pierwsze asfalt to nawierzchnia po której dość ciężko się driftuje - mała kontrola nad modelem i raczej niska prędkość.
Przystosowanie tego modelu do robienia paru bączków i jednego półobrotu nie stanowi żadnego problemu, ale z driftem będzie to miało bardzo mało wspólnego. Absolutnym minimum jest zablokowanie dyferencjałów przód-tył, natomiast zaleca się używanie z przodu one-waya. Szybkie serwo również będzie bardzo pomocne. Co się zaś tyczy opon ... Na wykładzienie stosuje się T-drifty, czasami jakieś inne plastikowe wynalazki z domieszkami gumy, na asfalt pozostaje wybrać to samo.
Bawiłem się w drift parę latek i jestem z Wodzisławia więc jak coś to PW i się zgadamy

.
Zmieniając na chwilę temat - tor offroadowy w wodziu dalej ma tak tragiczną nawierzchnie i budowę ? Byłem chwilę przed otwarciem i to co zobaczyłem zniechęciło mnie do dalszych wizyt - ogromne kamienie, niewymiarowe hopki i podjazdy jak do trialu.