|
Witam, na forum jestem nowy wiec krotkie wpowadzenie..... modelarstwem samochodowym RC interesuje sie od poczatku swiata, a od jakis dwoch lat nosilem sie z zamiarem zbudowania swojego wlasnego modemu RC w skali 1:4 a wybor padl na Chevroleta Blazera Police z roku 79..... az przed dwoma miesiacami klamka zapadla...... za dawce organow posluzyl mi powystawowy model Hell Devill 4x4 28cm3 w wersji rtr firmy Carson z ktorego wykozystalem zawieszenie, elektronike i naped natomiast podwozie, nadwozie calkowicie wlasna robota.... I tu mam pytanie jako, ze zblizam sie malymi kroczkami do konca prac nad karoseria zaczynam w miedzy czasie projektowac instalacje elektryczna, auto bedzie wyposazone w wieloledowe oswietlenie (kieronkowskazy 20 led, stop 10 led, postojowe przod + tyl 20 led, strobo police na dachu 12 led z modulem trzech rodzaji swiecenia, halogeny przednie 2 led, dodatkowo failsafe modul z wylaczaniem auta z pilota, dwa pakiety akumulatorow, do odbiornika + kierunkowskazy + stopy akku 6v 4500 mah oraz oswietlenie nocne z halogenami akku 6v 3300 mah), jako, ze sterowanie jest podstawowe i podobno podatnie na zaklucenia czy nie jest tego wszystkiego za duzo bo nie chcialbym zeby sie okazalo ze przy pierwszym testowym przejezdzie strace kontrole nad modelem i rozwale sie na pierwszym drzewie.... czy macie jakies pomysly, moze jakos to ekranowac by ograniczyc zaklucenie czy niema takiej potrzeby....
pozdrawiam wszystkich modelarzy
_________________ Własny projekt Chevroleta Blazera (Police) skala 1:4 (w trakcie realizacji)
koliejny projekt BMW e30, skala 1:3
posiadane modele (BMW e36, KYOSHO, skala 1:10 oraz Mitsubishi Pajero, CEN, skala 1:10)
|