Marek Byrczak napisał(a):
Piotr Michalski był.
A był był i prawie motorem po nogach dostał
Powiem tak-takiego cyrku dawno nie widziałem. Ryk silników, zapach spalin, wyłączona grawitacja a do tego spora dawka ostrego rockowego grania-czego chcieć więcej? Bylo bardzo fajnie, mialem fajne miejsca, niestety fotki wyszly denne. Za to mam 170mb filmików.
Nie jestem jakimś wielkim fanem motocrossu więc nie będę tutaj sypał nazwiskami zawodników czy trickami, którymi popisywali się, ale było naprawdę fajnie. Sporo backflipów, whipów (dowiedziałem się dopiero tam co to jest:lol:) a także parę kraks. Najpoważniejsza zdarzyła się na samym początku. W pierwszym biegu eliminacyjnym zawodnikówi nie wyszedł ostatni backflip i zamiast wylądować na zjeździe, wylądował na kancie uderzając klatką piersiową o kierownice. Pozbierał się i wyjechał o własnych siłach, jednak po chwili medycy ruszyli do boksów (siedziałem zaraz za nimi

). Kolejną "kraksę" zaliczył Polak w konkursie skoku w zwyż. Po lądowaniu zatrzymał się na barierce przede mną, ale na szczęście nic nikomu się nie stało.
Podsumowując-polecam wszystkim takie imprezy po naprawdę jest na co popatrzeć. Ich loty, bo nie można tego nazwać skokami, na 10m do góry i na odległość 20m zapierają dech w piersiach a jak do tego dołoży się jeszcze te wszystkie ewolucje i całą oprawę to wychodzi świetne "szoł" dla dużego i małego. Szkoda tylko, że bilety były dość drogie więc widzowie nie wypełnili całego Spodka. Ale i tak doping był niezły.